Rozgrywki grup od A do D są już za nami. Rozstrzygnięte zostały wszelkie wątpliwości na temat tego, kto awansuje, a kto musiał obejść się smakiem. W najciekawszym z wtorkowych spotkań Juventus Turyn uległ 1:4 Bayernowi Monachium, w Londynie zaś APOEL zremisował 2:2 z miejscową Chelsea, a bramkę otwierającą rezultat spotkania zdobył Marcin Żewłakow.
Przyszedł czas na decydującą, szóstą kolejkę Ligi Mistrzów. Najciekawiej zapowiadała się rywalizacja w grupie A, gdzie o awans wciąż walczyły ekipy Juventusu i Bayernu. Ponadto byliśmy świadkami konfrontacji drużyn z grupy B, C i D.
Grupa A

W ostatniej kolejce tej grupy najciekawiej zapowiadała się rywalizacja Juventusu Turyn z Bayernem Monachium. Włosi przed spotkaniem wyprzedzali „Bawarczyków” tylko o jedno oczko, toteż mogliśmy się spodziewać pasjonującej walki o awans do ostatnich minut. Gospodarze niesieni dopingiem kibiców na Stadio Olimpico di Torino za sprawą doświadczonego Davida Trezegueta w 19. minucie trafili do siatki. Bayern pokazał jednak, że wciąż interesuje go udział w kolejnej fazie rozgrywek, bowiem w 30. minucie na listę strzelców wpisał się… bramkarz Hans-Jorg Butt. Okazał się on pewnym wykonawcą jedenastki. Podopieczni Louisa Van Gaala stopniowo pokazują, że wychodzą z dołka i zarówno w Bundeslidze, jak i Lidze Mistrzów zaczynają się liczyć. Zaczynają, gdyż w 51. minucie to właśnie wicemistrzowie Niemiec byli już na prowadzeniu. Radość monachijczykom sprawił Ivica Olić, który po kontuzji spisuje się bardzo dobrze. Awans w 83. minucie „Bawarczykom” przypieczętował Mario Gomez i to właśnie Bayern, a nie Juventus, zobaczymy w fazie pucharowej. Swoją siłę w tym meczu monachijczycy udokumentowali raz jeszcze, a to za sprawą Anatolija Tymoszczuka. Bayern ostatecznie rozgromił „Starą Damę” aż 4:1.
Rangę prestiżu miała jedynie potyczka Maccabi Hajfa z liderem zestawienia, Bordeaux. Francuzi bowiem już wcześniej zagwarantowali sobie awans do fazy pucharowej, Izraelczycy zaś w pięciu seriach spotkań nie zdobyli choćby punktu. I na takową zdobycz nie zapowiadało się nawet w zamykającym zmagania grupowe meczu z mistrzami Francji. W 13. minucie Jussie dał prowadzenie „Żyrondystom”. Jak się okazało, było to jedyne trafienie w tej rywalizacji, a dzięki triumfie Girondins Bordeaux udowodniło swoją hegemonię i pewnie zwyciężył w grupie A.
Grupa B
Mecz VfL Wolfsburg – Manchester United był ogromną szansą dla Niemców na wyjście z grupy. Musieli jednak oni uważać na CSKA Moskwa, którzy z taką samą liczbą punktów plasowali się na trzeciej lokacie. Piłkarze z Anglii nie mieli jednak zamiaru tej potyczki potraktować ulgowo. Drużyna „Wilków” chciała wyjść na prowadzenie, lecz do przerwy to ona schodziła ze stratą jednego gola. Tuż przed przerwą do siatki trafił Michael Owen. Spotkanie trwa jednak 90 minut, dlatego zawodnicy Armina Veha nie mieli zamiaru zrezygnować z walki o korzystny rezultat. Do siatki trafił niesamowicie skuteczny ostatnio Edin Dzeko i przywrócił nadzieję na awans do Wolfsburga. Koszmarem dla „Wilków” był tego wieczoru Michael Owen. Reprezentant Anglii ponownie wyprowadził MU na prowadzenie, eliminując tym samym Niemców z udziału w 1/8 finału. Trafienie doświadczonego napastnika przesądziło o losach meczu. Zrezygnowani piłkarze VfL stracili jeszcze jednego gola, hat-tricka ustrzelił Owen.









