Żadnych złudzeń Arsenalowi nie pozostawił dziś Manchester City. Podopieczni Pepa Guardioli zagrali bardzo dobre spotkanie i w rezultacie wywieźli z Emirates Stadium komplet punktów. Pokaz umiejętności zaprezentował nam w tym pojedynku Kevin De Bruyne. Belgijski pomocnik strzelił dwie bramki i zanotował asystę, czemu znacznie przyczynili się defensorzy „The Gunners”, którzy zanotowali dziś bardzo słaby występ.
Nie ma się co oszukiwać, oba zespoły w trwającym sezonie najwyższej angielskiej klasy rozgrywkowej zwyczajnie zawodzą. W klubie z północnego Londynu czara goryczy zdążyła się już jednak przelać jakiś czas temu, co skutkowało zwolnieniem Unaia Emery’ego. Tymczasowym szkoleniowcem „Kanonierów” został Fredrik Ljungberg, który w swojej piłkarskiej karierze w Arsenalu spędził aż dziewięć lat.
Pod wodzą Szweda drużyna z Emirates Stadium zdołała się ostatnio przełamać i wygrać pierwsze spotkanie w lidze od blisko dwóch miesięcy. Ponadto ” The Gunners” w starciu z West Hamem strzelili trzy bramki, co w tym sezonie zdarzało się niezwykle rzadko. Nieco inaczej sytuacja prezentuje się u ich dzisiejszego rywala.
Manchester City miał walczyć o obronę tytułu, ale dość częste, jak na tej klasy zespół, straty punktów sprawiły, że w ligowej tabeli „Obywatele” plasują się obecnie nawet za Leicester City. Nadzieję piłkarzom „The Citizens” dawał fakt, że z Arsenalem z reguły gra im się dość dobrze.
„Kanonierzy” przegrali bowiem z ekipą z Etihad Stadium cztery ostatnie spotkania. Jak już wiemy, dziś w kwestii tej żaden przełom nie nastąpił, a londyńczycy właściwie nie podjęli nawet rękawicy.
Defensywa Arsenalu – obraz nędzy i rozpaczy
Bez wątpienia defensywa jest w trwającej kampanii mankamentem obu zespołów. O ile w Manchesterze City jest to skutek kontuzji (między innymi Aymerica Laporte), to w Arsenalu problemy obronne w ostatnich lat stały się już swego rodzaju symbolem. Latem, jak bardzo komicznie to zabrzmi, zażegnać w pewnym stopniu miał je nowo pozyskany David Luiz.
Co prawda, Brazylijczyk niegdyś był naprawdę klasowym stoperem, jednak w ostatnim czasie coraz częściej zdarzają mu się błędy i czasami zwyczajnie odstaje poziomem. Dziś w wyjściowym składzie na boisko posłani zostali Sokratis Papastatopulos i Calum Chambers. Anglik ostatni sezon spędził na wypożyczeniu w Fulham, które zanotowało spadek z Premier League.











