31 stycznia 2009 roku został wyrównany rekord pod względem ilości strzelonych bramek dla Realu Madryt. Wyczyn Alfredo di Stefano sprzed prawie 45 lat powtórzył „El Angel de Madrid” („Anioł z Madrytu”), czyli po prostu Raul Gonzalez Blanco.
Raul swoje pierwsze piłkarskie kroki stawiał w drużynie San Cristobal de Los Angeles Madryt, skąd w wieku 13 lat przeniósł się do Athletico Madryt. Po dwóch latach trafił do Realu Madryt. W drużynie „Królewskich” jego ogromny talent zauważył ówczesny trener pierwszej drużyny – Jorge Valdano i włączył Raula do grona najlepszych zawodników Realu Madryt. Po krótkim czasie 17-letni napastnik założył koszulkę pierwszego zespołu i wystąpił w ligowym meczu! Mało tego, w pierwszym sezonie na najwyższym szczeblu rozgrywek w Hiszpanii nastoletni zawodnik wybiegł na boisko 28 razy i strzelił dziewięć bramek.

Kariera Raula rozwijała się bardzo szybko. Świetna gra młodego napastnika nie umknęła uwadze selekcjonerowi reprezentacji Hiszpanii, w której Raul zadebiutował w 1996 roku. Dalej było już tylko coraz lepiej. Hiszpan stawał się coraz ważniejszym graczem Realu. Z Raulem w składzie „Królewscy” zdobyli sześć Mistrzostw Hiszpanii i trzy razy wygrali Ligę Mistrzów.
Statystyki „El Siete”, jak nazywają go kibice z Madrytu, są imponujące. 683 mecze w barwach Realu w ciągu 15 sezonów i imponujące 307 strzelonych bramek! To właśnie w ostatni dzień stycznia 2009 roku Raul strzelił bramkę w meczu z Numancią, dzięki której wyrównał rekord Alfredo di Stefano. A to na pewno nie ostatnie słowo, które powiedział Raul. Po meczu ligowym, w którym strzelił 307 bramkę w barwach Realu, 31-letni napastnik powiedział, że owszem, cieszy się ze zdobycia bramki, ale skupia się już tylko na następnym meczu. Pobicie rekordu jest więc już chyba przesądzone!
Przed Raulem jest przecież jeszcze kilka lat zawodowej gry w piłkę. 27 czerwca napastnik „Królewskich” skończy dopiero 32 lata. Można mu więc wróżyć przynajmniej następne trzy lata gry w Realu. Wprawdzie ma on podpisany kontrakt do 2011 roku, ale jest w nim klauzula mówiąca, ze jeśli Raul rozegra 30 meczów w sezonie będzie mógł przedłużyć kontrakt o kolejny rok. Oczywiście nie ma mowy o zmianie klubu przez „El Angel de Madrid”, bowiem swoje serce oddał „Królewskim”.
Dzięki lojalności wobec swojego zespołu Raul w 2003 roku otrzymał rangę kapitana drużyny Realu Madryt. Stało się to po zakończeniu kariery piłkarskiej przez Fernando Hierro. Raul został także „przywódcą” reprezentacji Hiszpanii. Jednak lekki spadek formy u zawodnika Realu nie pozwolił mu na wyjazd z reprezentacją na Euro 2008. Mimo poparcia kibiców, Raul nie znalazł uznania w oczach Luisa Aragonesa i nie wystąpił na prawdopodobnie ostatniej takiej imprezie w czasie jego piłkarskiej kariery.










