Mundial rozpoczęty, pora więc na analizę ostatniej już grupy, grupy H. A w niej czekają na nas największe emocje. Powód jest znany. Czy Polska jest w stanie wygrać rywalizację z silnym Senegalem, rewelacją sprzed czterech lat – Kolumbią oraz nieobliczalną Japonią? Przyjrzyjmy się wszystkim tym ekipom.
Kolumbia
Największy atut – Doświadczenie. Przed czterema laty to właśnie Kolumbia była przysłowiowym „czarnym koniem”. Kolumbijczycy odpadli dopiero w ćwierćfinale, przegrywając z Brazylią tylko jedną bramką. To pozwoliło drużynie z Ameryki Południowej zdobyć ogromne mundialowe doświadczenie. Wiedzą już jak należy dysponować zawodnikami, aby wygrać wszystkie mecze w grupie. I to stanowi o ich sile.
Największa gwiazda – James Rodriguez. Najlepszy gracz mundialu sprzed czterech lat, zdobył wtedy aż sześć bramek w zaledwie pięciu meczach. Pozwoliło mu to na wymarzony transfer do wielkiego Realu Madryt. Tam rozwinął się i po trzech latach został wypożyczony do Niemieckiego Bayernu Monachium. Zdecydowanie jest to najlepszy gracz swojej reprezentacji.
Największy problem – Bramkarz. David Ospina jest podstawowym bramkarzem Kolumbii. Nie gra on jednak regularnie w swoim klubie, czyli Arsenalu. Może być to duży problem dla Kolumbijczyków, gdyż w grupie zetkną się z drużynami, których głównym atutem jest gra ofensywna. Może więc się zdarzyć, że będą tracić dużo bramek.
Potencjalne odkrycie – Davinson Sanchez. Ogromny talent, zdobywający szlify w holenderskim Ajaxie, aktualnie reprezentujący barwy Tottenhamu. Ma dopiero 22 lata, ale już jest jednym z najlepszych zawodników całej reprezentacji. Czy to będzie jego turniej?
– Na mundialu w USA w 1994 roku Kolumbijczycy zawiedli. Po jednym zwycięstwie i dwóch porażkach odpadli z turnieju po fazie grupowej. W ostatnim, decydującym o awansie meczu mierzyli się z USA, przegrywając ten mecz 2:1. Decydującego gola w tym spotkaniu zdobył Andres Escobar. Szkoda tylko że była to bramka samobójcza pogrążająca reprezentację z Południowej Ameryki. I nie byłoby tutaj nic nadzwyczajnego, gdyby nie tragedia która wydarzyła się po powrocie piłkarzy do domu. Jeden z fanatycznych kibiców postanowił wymierzyć „karę” Escobarowi… i zastrzelił go, gdy ten wychodził z restauracji. Andres Escobar zmarł na miejscu w wieku zaledwie 27 lat.
Największy atut – Siła. Zarówno fizyczna jak i piłkarska. Z jednej strony piłkarze Senegalu to w większości wysocy i dobrze zbudowani mężczyźni, z drugiej strony grający w znakomitych klubach i to w pierwszych składach. Gra z nimi nie będzie spacerkiem, trzeba się będzie dużo namęczyć aby znaleźć i wykorzystać ich słabe punkty. Zwłaszcza że oprócz siły, Senegalczyków cechuje piekielna szybkość.
Największa gwiazda – Sadio Mane. Genialny w tym roku prawoskrzydłowy reprezentujący barwy Liverpoolu. Zagrał z nim w tym sezonie w finale Ligii Mistrzów, gdzie zdobył bramkę i był wiodącą postacią całej drużyny. Cechuje go piekielna szybkość i świetne wyszkolenie techniczne. Może napsuć wiele krwi obrońcom swoich przeciwników.
Największy problem – Bramkarz. Ponownie problem z bramkarzem, tyle że w innym wydaniu. O ile Kolumbia ma bramkarza znanego, ale nie grającego w swoim klubie, o tyle golkiper Senegalu gra regularnie, lecz w klubie który w tym sezonie ledwie utrzymał się w Serie A. Może to być szansa dla Polaków czy Kolumbijczyków, którzy słyną z nastawienia ofensywnego. Innych problemów w reprezentacji Senegalu jest jak na lekarstwo…
Potencjalne odkrycie – Ismaïla Sarr. Ten 20 latek reprezentuje barwy francuskiego Rennais. W minionym sezonie rozegrał 24 spotkania w których zdobył pięć bramek i pięć asyst. Może stanowić dobrą alternatywę dla chociażby Sadio Mane.
Mundialowa ciekawostka – Na mundialu w 2002 roku Senegalczycy powtórzyli wynik Kamerunu z 1990 roku i jako druga drużyna z Afryki dotarli aż do ćwierćfinału rozgrywek. Był to ich jak dotąd najlepszy wynik w historii.
Japonia
Największy atut – Waleczność. Ten kraj ma to we krwi. Nie tylko w piłce nożnej, ale też w każdej dziedzinie życia. Do samego końca będą bronić honoru, bo przecież dla samuraja honor to rzecz święta. Nawet gdyby nie było już o co walczyć, zawsze walczy się o honor. Każdy Japończyk może to potwierdzić.
Największa gwiazda – Shinji Kagawa. Najlepszy zawodnik z Kraju Kwitnącej Wiśni, gracz Borussi Dortmund. Ostoja pomocy Japonii, człowiek bardzo doświadczony i stanowiący o sile tej reprezentacji. Razem z Shinjim Okazakim z Leicester mogą „wyciągnąć” Japonię bardzo wysoko.
Największy problem – Brak zgrania. Japońska piłka przechodzi ostatnio bardzo ciężki okres. Wystarczy powiedzieć, że wygrana z Paragwajem w ostatnim meczu przed mundialem była pierwszą od… 5 meczów. Zmiana selekcjonera w grudniu i rozbicie zespołu może znacznie utrudnić dobrą grę na tym turnieju.
Potencjalne odkrycie – Hiroki Sakai. Prawy obrońca grający w Olympique Marsylia. Na turnieju w Rosji będzie podstawowym zawodnikiem swojej reprezentacji. Jego zadaniem może być wspieranie wyżej wspomnianych Okazakiego i Kagawy. W klubie rozegrał dobry sezon, nic więc nie stoi na przeszkodzie aby dobrą grę kontynuować.
Mundialowa ciekawostka – Japończycy nie imponują wynikami na mundialach, gdyż ich najlepszym wynikiem była 1/8 finału. Warte uwagi jest jednak to, że nie opuścili ani jednego mundialu od 20 lat.
Polska
Największy atut – Ofensywa. Nie ma co ukrywać, mamy świetną ofensywę która jest naszą największą bronią. Lewandowski został najlepszym strzelcem eliminacji, do formy wraca Arek Milik, dodatkowo w świetnym stylu wraca Jakub Błaszczykowski, a także Kamil Grosicki. Nie można także zapominać o Teodorczyku czy Kownackim, który coraz głośniej puka do drzwi kadry.
Największa gwiazda – Robert Lewandowski. Bezkonkurencyjnie najlepszy. Ostoja reprezentacji, człowiek bez którego nie byłoby nas w Rosji. Od jego formy zależy bardzo wiele, można wręcz powiedzieć, że będzie ona kluczem do powodzenia naszej drużyny.
Największy problem – Defensywa. A dokładniej problem z kontuzją Kamila Glika. W cudowny sposób zdążył wyleczyć się na tyle, aby pojechać na mundial, lecz niemal na 100% nie zagra w pierwszym spotkaniu. Oczywistym jest, że mamy godnych następców, jednak wypadnięcie ze składu jednego z filarów drużyny, i to „za pięć dwunasta”, zawsze oznacza niemały kłopot.
Potencjalne odkrycie – Piotr Zieliński. To ma być jego turniej. Oczekiwania wobec niego są ogromne. Wszyscy liczymy na to, że w końcu pokaże to, co wszyscy wiemy – że jest genialnym piłkarzem, człowiekiem który jest w stanie razem z Lewandowskim dać nam wiele radości.
Mundialowa ciekawostka – Nasz najlepszy wynik na mundialu to trzecie miejsce. Dwa razy w historii osiągnęliśmy taki wynik. Miejmy nadzieję, że po tym mundialu nie będziemy musieli sięgać pamięcią aż tak daleko, aby znaleźć nasz największy sukces.
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tego tekstu. Bądź pierwszy.
Mundial rozpoczęty, pora więc na analizę ostatniej już grupy, grupy H. A w niej czekają na nas największe emocje. Powód jest znany. Czy Polska jest w stanie wygrać rywalizację z silnym Senegalem, rewelacją sprzed czterech lat – Kolumbią oraz nieobliczalną Japonią? Przyjrzyjmy się wszystkim tym ekipom.
Kolumbia
Największy atut – Doświadczenie. Przed czterema laty to właśnie Kolumbia była przysłowiowym „czarnym koniem”. Kolumbijczycy odpadli dopiero w ćwierćfinale, przegrywając z Brazylią tylko jedną bramką. To pozwoliło drużynie z Ameryki Południowej zdobyć ogromne mundialowe doświadczenie. Wiedzą już jak należy dysponować zawodnikami, aby wygrać wszystkie mecze w grupie. I to stanowi o ich sile.
Największa gwiazda – James Rodriguez. Najlepszy gracz mundialu sprzed czterech lat, zdobył wtedy aż sześć bramek w zaledwie pięciu meczach. Pozwoliło mu to na wymarzony transfer do wielkiego Realu Madryt. Tam rozwinął się i po trzech latach został wypożyczony do Niemieckiego Bayernu Monachium. Zdecydowanie jest to najlepszy gracz swojej reprezentacji.
Największy problem – Bramkarz. David Ospina jest podstawowym bramkarzem Kolumbii. Nie gra on jednak regularnie w swoim klubie, czyli Arsenalu. Może być to duży problem dla Kolumbijczyków, gdyż w grupie zetkną się z drużynami, których głównym atutem jest gra ofensywna. Może więc się zdarzyć, że będą tracić dużo bramek.
Potencjalne odkrycie – Davinson Sanchez. Ogromny talent, zdobywający szlify w holenderskim Ajaxie, aktualnie reprezentujący barwy Tottenhamu. Ma dopiero 22 lata, ale już jest jednym z najlepszych zawodników całej reprezentacji. Czy to będzie jego turniej?
Ciekawostka mundialowa – Na mundialu w USA w 1994 roku Kolumbijczycy zawiedli. Po jednym zwycięstwie i dwóch porażkach odpadli z turnieju po fazie grupowej. W ostatnim, decydującym o awansie meczu mierzyli się z USA, przegrywając ten mecz 2:1. Decydującego gola w tym spotkaniu zdobył Andres Escobar. Szkoda tylko że była to bramka samobójcza pogrążająca reprezentację z Południowej Ameryki. I nie byłoby tutaj nic nadzwyczajnego, gdyby nie tragedia która wydarzyła się po powrocie piłkarzy do domu. Jeden z fanatycznych kibiców postanowił wymierzyć „karę” Escobarowi… i zastrzelił go, gdy ten wychodził z restauracji. Andres Escobar zmarł na miejscu w wieku zaledwie 27 lat.
Senegal
Największy atut – Siła. Zarówno fizyczna jak i piłkarska. Z jednej strony piłkarze Senegalu to w większości wysocy i dobrze zbudowani mężczyźni, z drugiej strony grający w znakomitych klubach i to w pierwszych składach. Gra z nimi nie będzie spacerkiem, trzeba się będzie dużo namęczyć aby znaleźć i wykorzystać ich słabe punkty. Zwłaszcza że oprócz siły, Senegalczyków cechuje piekielna szybkość.
Największa gwiazda – Sadio Mane. Genialny w tym roku prawoskrzydłowy reprezentujący barwy Liverpoolu. Zagrał z nim w tym sezonie w finale Ligii Mistrzów, gdzie zdobył bramkę i był wiodącą postacią całej drużyny. Cechuje go piekielna szybkość i świetne wyszkolenie techniczne. Może napsuć wiele krwi obrońcom swoich przeciwników.
Największy problem – Bramkarz. Ponownie problem z bramkarzem, tyle że w innym wydaniu. O ile Kolumbia ma bramkarza znanego, ale nie grającego w swoim klubie, o tyle golkiper Senegalu gra regularnie, lecz w klubie który w tym sezonie ledwie utrzymał się w Serie A. Może to być szansa dla Polaków czy Kolumbijczyków, którzy słyną z nastawienia ofensywnego. Innych problemów w reprezentacji Senegalu jest jak na lekarstwo…
Potencjalne odkrycie – Ismaïla Sarr. Ten 20 latek reprezentuje barwy francuskiego Rennais. W minionym sezonie rozegrał 24 spotkania w których zdobył pięć bramek i pięć asyst. Może stanowić dobrą alternatywę dla chociażby Sadio Mane.
Mundialowa ciekawostka – Na mundialu w 2002 roku Senegalczycy powtórzyli wynik Kamerunu z 1990 roku i jako druga drużyna z Afryki dotarli aż do ćwierćfinału rozgrywek. Był to ich jak dotąd najlepszy wynik w historii.
Japonia
Największy atut – Waleczność. Ten kraj ma to we krwi. Nie tylko w piłce nożnej, ale też w każdej dziedzinie życia. Do samego końca będą bronić honoru, bo przecież dla samuraja honor to rzecz święta. Nawet gdyby nie było już o co walczyć, zawsze walczy się o honor. Każdy Japończyk może to potwierdzić.
Największa gwiazda – Shinji Kagawa. Najlepszy zawodnik z Kraju Kwitnącej Wiśni, gracz Borussi Dortmund. Ostoja pomocy Japonii, człowiek bardzo doświadczony i stanowiący o sile tej reprezentacji. Razem z Shinjim Okazakim z Leicester mogą „wyciągnąć” Japonię bardzo wysoko.
Największy problem – Brak zgrania. Japońska piłka przechodzi ostatnio bardzo ciężki okres. Wystarczy powiedzieć, że wygrana z Paragwajem w ostatnim meczu przed mundialem była pierwszą od… 5 meczów. Zmiana selekcjonera w grudniu i rozbicie zespołu może znacznie utrudnić dobrą grę na tym turnieju.
Potencjalne odkrycie – Hiroki Sakai. Prawy obrońca grający w Olympique Marsylia. Na turnieju w Rosji będzie podstawowym zawodnikiem swojej reprezentacji. Jego zadaniem może być wspieranie wyżej wspomnianych Okazakiego i Kagawy. W klubie rozegrał dobry sezon, nic więc nie stoi na przeszkodzie aby dobrą grę kontynuować.
Mundialowa ciekawostka – Japończycy nie imponują wynikami na mundialach, gdyż ich najlepszym wynikiem była 1/8 finału. Warte uwagi jest jednak to, że nie opuścili ani jednego mundialu od 20 lat.
Polska
Największy atut – Ofensywa. Nie ma co ukrywać, mamy świetną ofensywę która jest naszą największą bronią. Lewandowski został najlepszym strzelcem eliminacji, do formy wraca Arek Milik, dodatkowo w świetnym stylu wraca Jakub Błaszczykowski, a także Kamil Grosicki. Nie można także zapominać o Teodorczyku czy Kownackim, który coraz głośniej puka do drzwi kadry.
Największa gwiazda – Robert Lewandowski. Bezkonkurencyjnie najlepszy. Ostoja reprezentacji, człowiek bez którego nie byłoby nas w Rosji. Od jego formy zależy bardzo wiele, można wręcz powiedzieć, że będzie ona kluczem do powodzenia naszej drużyny.
Największy problem – Defensywa. A dokładniej problem z kontuzją Kamila Glika. W cudowny sposób zdążył wyleczyć się na tyle, aby pojechać na mundial, lecz niemal na 100% nie zagra w pierwszym spotkaniu. Oczywistym jest, że mamy godnych następców, jednak wypadnięcie ze składu jednego z filarów drużyny, i to „za pięć dwunasta”, zawsze oznacza niemały kłopot.
Potencjalne odkrycie – Piotr Zieliński. To ma być jego turniej. Oczekiwania wobec niego są ogromne. Wszyscy liczymy na to, że w końcu pokaże to, co wszyscy wiemy – że jest genialnym piłkarzem, człowiekiem który jest w stanie razem z Lewandowskim dać nam wiele radości.
Mundialowa ciekawostka – Nasz najlepszy wynik na mundialu to trzecie miejsce. Dwa razy w historii osiągnęliśmy taki wynik. Miejmy nadzieję, że po tym mundialu nie będziemy musieli sięgać pamięcią aż tak daleko, aby znaleźć nasz największy sukces.