Albert Gudmundsson – pierwszy w piłce, wybitny w polityce


5 czerwca 2016 Albert Gudmundsson – pierwszy w piłce, wybitny w polityce

Już za kilka dni po raz pierwszy w historii reprezentacja Islandii wystąpi na dużym międzynarodowym turnieju. Z tej okazji cofniemy się o kilkadziesiąt lat w przeszłość, by przybliżyć Wam sylwetkę pierwszego i jakże klasowego profesjonalnego piłkarza z tego kraju. Albert Gudmundsson był nie tylko islandzką legenda futbolowych boisk, ale i słynnym oraz bardzo renomowanym politykiem.


Udostępnij na Udostępnij na

Na wyspie lodu i ognia zna go każdy. W kraju, gdzie piłka nożna nigdy nie była najpopularniejszym sportem, a drużyna narodowa dopiero w zeszłym roku odniosła pierwszy poważny sukces, Gudmundsson do dziś robi za prawdziwą legendę. W Rejkiawiku powstał niedawno jego pomnik, statua na cześć pioniera islandzkiego futbolu oraz najwybitniejszego prezydenta ichniejszego związku piłki nożnej. W niniejszym artykule poznamy dwa oblicza dumnie upamiętnionego w centrum stolicy Islandii Alberta Gudmundssona.

fot. Liberoguide.com

Pionier islandzkiej piłki

Albert Gudmundsson urodził się w roku 1923 w swojej rodzimej Islandii. Jako młody chłopak grał w piłkę w stołecznym klubie Valur, a w wieku 21 lat wyjechał na studia biznesowe do Glasgow. Tam, występując na pozycji pomocnika, rozpoczął swoją zagraniczną karierą. Jeszcze w czasie II wojny światowej dostał się do ekipy Rangersów, skąd w roku 1946 jeszcze jako amator przeniósł się do londyńskiego Arsenalu. W drużynie „Kanonierów” stał się drugim po Gerardzie Keyserze piłkarzem niepochodzącym z Wysp Brytyjskich, rozegrał w niej wiele meczów towarzyskich i dwa spotkania ligowe, lecz ze względu na nieuzyskanie pozwolenia na pracę zawodową w Anglii już po ledwie 12 miesiącach gry wyjechał na południe. Dopiero tam rozpoczął karierę pierwszego profesjonalnego piłkarza rodem z Islandii.

Gudmundsson został zakontraktowany przez francuskie Nancy. Już w pierwszym sezonie gry był najlepszym strzelcem zespołu i ze względu na świetne występy przeniósł się do włoskiego Milanu. W Mediolanie wiązano z Islandczykiem spore nadzieje, lecz wszystko zniweczyła poważna kontuzja kolana, której to Gundmundsson nabawił się w spotkaniu z Lazio. Milan nie chciał zgodzić się na przeprowadzenie za pośrednictwem klubu bardzo ryzykownej operacji, co skłoniło islandzkiego pomocnika, by już po rozegraniu ledwie 14 meczów w Seria A i strzeleniu w nich dwóch goli rozwiązać kontrakt z włoskim zespołem. Jak się okazało, wyszło mu to na dobre.

Ekipa AC Milan z roku 1949, Gudmundsson stoi czwarty od lewej strony (źr. Gunnar–nordhal.com)

Po rozstaniu z Milanem Gundmundsson przeszedł pomyślnie trudny zabieg kolana i po stosunkowo krótkiej przerwie powrócił do gry w piłkę w lidze francuskiej. W 1949 roku został zakontraktowany przez występujący wówczas w najwyższej klasie rozgrywkowej paryski zespół Racing Club de France. Właśnie w stolicy Francji islandzki pomocnik święcił swoje największe boiskowe triumfy. Przez trzy lata gry w Paryży Gundmondsson strzelił dla swojej drużyny aż 30 bramek, a w swym najlepszym sezonie w ledwie 24 spotkaniach uzbierał ich aż 14.

Po wygaśnięciu kontraktu z Racing Club Islandczyk grał jeszcze przez 12 miesięcy w Nicei, a później powrócił, do drużyny, w której to kilkadziesiąt lat wcześniej rozpoczął swoją przygoda z piłką, czyli do Valura Rejkiawik. Tam też w roku 1954 Albert Gundmundsson zakończył piłkarską karierę – być może niespecjalnie obfitą w sukcesy, lecz zważywszy na swe pochodzenie i lata piłkarskiej świetności, do dziś legendarną.

Życie nie kończy się na futbolu

źr. Skakmyndir.com

Po zakończeniu piłkarskiej kariery Gudmundsson szybko zajął się biznesem. Islandczyk założył we Francji firmę hurtowo sprzedającą damską odzież, która szybko rozprzestrzeniła się po całym kraju i przyniosła mu niemałe zyski. Do bram polityki były zawodnik Arsenalu i Milanu zawitał z kolei pod koniec lat 60., dołączając do islandzkiej partii niepodległościowej. Z jej ramienia w 1970 roku został wybrany na radnego Rejkiawiku i piastował ten urząd aż przez 16 lat.

W międzyczasie Gudmundsson prężnie działał także i w branży futbolowej. Dwa lata przed objęciem stanowiska radnego wybrano go na prezydenta islandzkiego związku piłki nożnej. Piastując ten urząd przez pięć lat, były gracz ligi francuskiej dał się zapamiętać jako bardzo sprawny i zaradny działacz.

Z kolei już w roku 1974 Gudmundsson dostał się do islandzkiego parlamentu. Jako poseł wspomnianej już partii dziewięć lat później objął stanowisko ministra finansów, by po 24 miesiącach pracy zostać przekwalifikowanym na urząd ministra przemysłu. Po czterech latach działalności w islandzkim rządzie emerytowany piłkarz otrzymał z rąk premiera dymisję i zdecydował się opuścić partię w celu założenia swojego własnego ugrupowania o nazwie The Citizen’s Party.

Albert Gundmundsson wraz ze swoją żoną Brynhildi (żr. Visir.is)

Także i z nim Gudmundsson osiągnął kolejny sukces. W przeprowadzonych 1987 roku wyborach parlamentarnych jego partia uzyskała 11% głosów i otrzymała siedem miejsc w sejmie. Nadspodziewanie dobry wynik The Citizen’s party zbiegł się z najgorszym od wielu lat rezultatem wyborczym partii niepodległościowej, do której przed laty należał Gudmundsson.

Jednak pomimo osiągniętego sukcesu emerytowany piłkarz szybko zrezygnował z działalności w islandzkim parlamencie, a już w roku 1989 został ambasadorem swojego kraju we świetnie znanej mu jeszcze z kariery futbolowej Francji.l Na tym stanowisku Gudmundsson prężnie działał aż do swojej śmierci, czyli do roku 1994. Wtedy właśnie, w wieku 71 lat, pierwszy islandzki piłkarz oraz wybitny biznesmen i polityk został pochowany w swoim rodzinnym Rejkiawiku.

Jako piłkarz Albert Gudmundsson był zwyczajnie dobry, ale zważywszy na jego pochodzenie, możemy mówić, iż stał się legendarny. Z kolei odnośnie do biznesu i polityki słowo „wybitny” może być użyte nieco na wyrost, lecz biorąc pod uwagę same piastowane przez Islandczyka urzędy oraz sukces, jaki to w rok potrafił osiągnąć z nowo założoną przez siebie partią, trzeba uznać, że miał on zdecydowanie nadprzeciętną polityczną smykałkę. Co prawda przez lata wielu zarzucało mu zbytni populizm, lecz trzeba przyznać, że chociażby w porównaniu z naszymi rodzimymi emerytowanymi piłkarzami, którzy wzięli się do polityki, Alberta Gudmundssona z pewnością można uznać za jednostkę wybitną.

Najnowsze