Z najnowszych informacji wynika, że Lech Poznań znalazł nowego pomocnika. Na testy do stolicy Wielkopolski przybył Afonso Sousa. Jest to młodzieżowy reprezentant Portugalii. Jeżeli wszystko ze zdrowiem Portugalczyka będzie dobrze, to podpisze on czteroletni kontrakt. Koszt tej operacji wyniesie ponad milion euro z bonusami. Przedłużający się temat transferu był spowodowany podziałem jego karty zawodniczej. W Portugalii podział jest procentowy. Karta należała po równo do B-SAD I FC Porto. Lech od jakiegoś czasu szukał nowego pomocnika. Droga zaprowadziła go do słonecznej Portugalii, która stała się sprawdzonym kierunkiem dla „Kolejorza”. Zawodnicy z tego kraju robią różnicę w drużynie z Poznania.
Powiedzieć, że w Lechu Poznań dzieje się ostatnio dużo, to tak jakby nic nie powiedzieć. W czerwcu kibice mają mnóstwo tematów do rozmów i dywagacji. Jeszcze niedawno „Kolejorz” był bez trenera, teraz ma fachowca z Holandii – Johna van den Broma. Co prawda pierwszy transfer już był w Poznaniu, ale nie został on przyjęty zbyt entuzjastycznie. Mowa o nowym bramkarzu mistrza Polski. Zupełnie inaczej jest w przypadku transferu Afonso Sousy, w mediach społecznościowych dotyczących Lecha rozpętała się prawdziwa burza. Gdy tylko gruchnęła wiadomość o możliwym transferze Portugalczyka, kibiców ogarnęło szaleństwo. Każdy fan już widział Souse w koszulce „Kolejorza”.
Wychowanek FC Porto – Afonso Sousa
Afonso Gamelas Pinho Sousa przygodę z piłką zaczynał w wieku ośmiu lat w drużynie Bei Mar. Cztery lata później przeszedł do GD Gafanha, by już za kilka miesięcy trafić do jednej z najlepszych szkółek piłkarskich w kraju – FC Porto. Drużyny tej nikomu nie trzeba przedstawiać. Popularne „Smoki” należą do najbardziej utytułowanych drużyn w Portugalii.
W zespole U-19 zaliczył bardzo dobre wejście. W 17 meczach zdobył siedem goli i dwukrotnie asystował. Portugalczyk w drużynie U-19 sięgnął po wygraną w turnieju UEFA Youth League. Sousa 25 sierpnia 2019 roku zadebiutował w drużynie rezerw FC Porto w spotkaniu z SC Farense (wygranym 3:1). Wtedy wystąpił na boisku całe 90 minut, a pod koniec meczu wpisał się nawet na listę strzelców. W sumie w rezerwach ekipy z Estadio do Dragao rozegrał 21 meczów, zdobył siedem bramek i dołożył do tego dwie asysty. Nigdy jednak nie udało mu się zadebiutować w pierwszej drużynie zdobywców Ligi Mistrzów.
Wejście w dorosłą piłkę
Pomocnik przeszedł bez kwoty odstępnego do Belenenses SAD, drużyny wówczas występujące w najwyższej klasie rozgrywkowej w Portugalii. Jednak nie był to top Liga Portugal, a raczej zespół poniżej środka tabeli. Młody piłkarz powoli wyrósł tam na jednego z ważniejszych graczy B-SAD. Kreatywny pomocnik we wszystkich rozgrywkach dla Belenenses zagrał w 67 spotkaniach w zaledwie dwa sezony. Zdobył pięć bramek i zanotował trzy podania otwierające drogę do siatki przeciwnika. Drużyna B-SAD w mijającym sezonie spadła z ligi. Pewne więc było, że Portugalczyk opuści klub i tak też ma się stać. Pomocnik jest także etatowym reprezentantem młodzieżowej drużyny Portugalii.











