Afimico Pululu, przechodząc w letnim okienku transferowym do „Dumy Podlasia”, był dla znacznej większości kibiców osobą anonimową. W końcu poprzedni sezon spędził na niemieckich boiskach, wchodząc sporadycznie z ławki w drugoligowym Greuther Fürth. Nic dziwnego, że mało kto spodziewał się takiego wejścia do PKO BP Ekstraklasy w wykonaniu Angolczyka. Jak ważny dla drużyny z Białegostoku jest 24-latek?
Początku swojej przygody w drużynie Adriana Siemieńca Pululu nie mógł zaliczyć do udanych. Jego debiut przypadł na wyjazdowy mecz z Rakowem Częstochowa. Napastnik rozpoczął go w pierwszym składzie, ale zarówno on, jak i reszta drużyny nie pokazali się z najlepszej strony. Z ekipą „Medalików” przegrali 0:3, a nowy nabytek „Jagi” opuścił boisko w 64. minucie. Później jednak było już dużo lepiej.
Świetna forma
Afimico Pululu ma obecnie na swoim koncie pięć bramek i jedną asystę. Piłkarz wyróżnia się swoimi warunkami fizycznymi, jak i przyśpieszeniem. Potrafi zachować spokój podczas akcji ofensywnych, co w połączeniu z dobrym wykończeniem daje bardzo dobre efekty. Sam zawodnik nie potrzebował dużo czasu, aby zaaklimatyzować się w Jagiellonii Białystok. Już w swoim drugim występie zdobył gola i zaliczył asystę przeciwko Puszczy Niepołomice. Co ciekawe, na boisku zameldował się dopiero w 79. minucie meczu. W następnych sześciu ligowych spotkaniach cztery razy trafiał do siatki rywali, popisując się przy tym dubletem w starciu z ŁKS-em Łódź.
– Pululu bardzo szybko zaadaptował się w drużynie i nie ma co kryć, że pozytywnie zaskoczył na starcie. Co prawda na początku sezonu było u niego widać braki kondycyjne, ale nie przeszkodziły mu one w zrobieniu bardzo dobrych liczb jak na początek w ekstraklasie. Zresztą ostatnie mecze pokazały, że to i tak zostało już nadrobione – mówi dziennikarz WP SportoweFakty, Kuba Cimoszko.
Angolczykowi powierzono także rolę egzekutora rzutów karnych. W obecnym sezonie dwukrotnie miał okazję wykonywać „jedenastkę” i za każdym razem strzelał bramkę. Tym samym 24-latek zyskuje coraz większą sympatię swoich kibiców. „Żółto-czerwoni” bardzo dobrze weszli w ten sezon, przez co po ośmiu spotkaniach mają 16 punktów na koncie. Spory wkład w wyniki zespołu ma właśnie Afimico Pululu, którego bramki w ostatnich kolejkach dały „Jadze” zwycięstwo nad Radomiakiem Radom i remis z „Rycerzami Wiosny”.
Transfer z 2. Bundesligi
Napastnik do klubu ze stolicy Podlasia przeszedł z niemieckiego Greuther Fürth, w którym nie miał najlepszych liczb. Przez cały swój półtoraroczny pobyt za naszą zachodnią granicą piłkarz zdobył zaledwie jedną bramkę dla pierwszej drużyny. Dodatkowo nie podnosił się zbyt często z ławki, a jeśli już to robił, wchodził zazwyczaj na końcówki spotkań. Kilka goli udało mu się natomiast strzelić w zespole rezerw, który występował na czwartym poziomie rozgrywkowym w Niemczech.










