W rewanżowym spotkaniu 1/8 finału Ligi Mistrzów FC Porto na własnym stadionie zmierzy się dzisiaj z FC Basel. W Bazylei padł remis 1:1, dlatego dzisiejszy mecz zapowiada się bardzo ciekawie. „Smoki” nie przewidują innego scenariusza jak tylko zwycięstwo, a pomóc w tym ma im Cristian Tello. Katalończyk znajduje się ostatnio w wyśmienitej formie strzeleckiej, a dwa ostatnie zwycięstwa ligowe Porto są zasługą właśnie jego.
Trener „Smoków” Julien Lopetegui nie powołał do składu na dzisiejsze spotkanie najlepszego strzelca oraz lidera formacji ofensywnej Jacksona Martineza. Kolumbijczyk odniósł kontuzję w ostatnim ligowym meczu z Bragą i najprawdopodobniej będzie pauzował przez minimum trzy tygodnie. Kontuzja kapitana FC Porto nie wróży niczego dobrego przed dzisiejszym spotkaniem, ponieważ Martinez jest gwarantem bramek, a tych na pewno będą dzisiaj potrzebować „Smoki”.
Na Estadio do Dragao niemal wszyscy liczą dzisiaj na Cristiana Tello, który jest w stanie godnie zastąpić kapitana Porto i wprowadzić „Smoki” do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Katalończyk jest ostatnio w świetnej formie, co pokazał w ostatnich dwóch spotkaniach, w których strzelił cztery bramki. Niespełna dwa tygodnie temu zapewnił Porto zwycięstwo w arcyważnym meczu ze Sportingiem, w którym to Katalończyk ustrzelił hat-tricka, natomiast kilka dni temu gol Tello zadecydował o ligowej wygranej „Smoków” w spotkaniu z Bragą.
Czy 24-latek udźwignie dzisiaj ciężar gry na swoich barkach i weźmie odpowiedzialność za zdobywanie goli w meczu z Basel? Co do tego nie ma żadnych wątpliwości. Dla napastnika, który bądź co bądź rozegrał 59 meczów dla FC Barcelona, spotkania na takim poziomie jak te dzisiejsze nie powinny stanowić problemu. Katalończyk ma wiele do udowodnienia, m.in. sobie, ale przede wszystkim Barcelonie, z której do Porto jest wypożyczony. Tello wiele razy podkreślał, że jego zamiarem jest w przyszłości ponownie ubrać koszulkę ”Dumy Katalonii”, z której przecież tak łatwo się go pozbyto.
https://www.youtube.com/watch?v=i735DdnfWiE
Nowy Messi
Cristian Tello jest Katalończykiem z krwi i kości. Napastnik urodził się 11 sierpnia 1991 roku w Sabadell, 20 kilometrów od Barcelony. Tello pierwsze piłkarskie szlify zbierał w słynnej La Masii, która wychowała m.in. Messiego, Pique, Xaviego, Iniestę, Guardiolę i Fabregasa. Młody zawodnik zaczął się rozwijać, a po sześciu latach występów w akademii został wypożyczony na rok do małego katalońskiego klubu – FC Damm.
Po powrocie z wypożyczenia w czerwcu 2008 roku jego kontrakt z Barceloną nie został przedłużony, a Tello był zmuszony szukać sobie nowego klubu. Napastnika przygarnął lokalny rywal ”Dumy Katalonii” – Espanyol – w którym zawodnik z Sabadell kariery nie zrobił, występując jedynie w czterech meczach drużyny rezerw. Po dwóch latach spędzonych w Espanyolu Tello wrócił do FC Barcelona, a konkretnie do jej rezerw, w których swoją grą szybko zaczął robić prawdziwą furorę. Nie umknęło to uwadze ówczesnemu trenerowi „Blaugrany” Pepowi Guardioli, który postanowił dać szansę młodemu napastnikowi w meczu Pucharu Króla z L’Hospitalet. Prawdziwe wejście smoka Tello zaliczył w swoim debiucie w Lidze Mistrzów, kiedy to wszedł na boisko za Iniestę i zdołał strzelić dwie bramki w wygranym meczu z Bayerem Leverkusen 7:1. Od tamtego czasu młody napastnik był regularnie powoływany do pierwszej drużyny, aż został jej pełnoprawnym członkiem. W grudniu 2012 roku Tello podpisał nowy kontrakt z „Dumą Katalonii”.










