Po przerwie zimowej we wtorek wznowione zostaną rozgrywki piłkarskiej Ligi Mistrzów. Rywalizacja nie odbywa się w grupach, lecz w parach, a kto w dwumeczu okaże się gorszy, ten kończy swój udział w europejskich pucharach. Dzięki reformie UEFA etap 1/8 finału podzielony został na dwa tygodnie. W pierwszych dwóch starciach kibiców czekają spore emocje w Lyonie i Mediolanie.
Największym sukcesem byłego mistrza Francji, Olympique Lyon, w rozgrywkach międzynarodowych był awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów w sezonie 2003/2004. W obecnym nie zanosi się na powtórzenie tego osiągnięcia. Los w tej fazie Champions League przydzielił liończykom niezwykle wymagającego przeciwnika w postaci dziewięciokrotnego triumfatora tego turnieju, Realu Madryt. Zdecydowanymi faworytami tej potyczki są podopieczni Manuela Pellegriniego. Wydaje się, że wszystkie argumenty przemawiają na korzyść wicemistrzów Hiszpanii. Dysponują zdecydowanie silniejszą kadrą, w której można spotkać chociażby kupionych latem Cristiano Ronaldo i Kakę oraz Gonzalo Higuaina. „Olimpijczycy” nie dysponują taką siłą rażenia. W ich składzie brakuje między innymi Karima Benzemy, który obecnie przywdziewa koszulkę… Realu Madryt. „Królewscy” nie tylko mają personalnie silniejszy skład, ale również prezentują znacznie lepszą formę. Warto zauważyć, iż w ostatnich czterech starciach Primera Division gospodarze Estadio Santiago Bernabeu odnieśli komplet zwycięstw. Zawodnikom Claude’a Puela zdobywanie punktów idzie bardzo ciężko, co odbija się na ich czwartej pozycji w tabeli Ligue 1. We wtorek każdy inny wynik poza zwycięstwem madrytczyków zostanie odebrany jako sensacja.
Do o wiele ciekawsze starcia dojdzie na San Siro. Na stadionie imienia przedwojennego gwiazdora włoskiej piłki, Giuseppe Meazzy, będzie miała miejsce konfrontacja gigantów europejskiego futbolu. Zajmujący trzecie miejsce w Serie A Milan podejmie finalistę poprzedniej edycji Ligi Mistrzów, Manchester United. Gdyby ten mecz rozegrano cztery miesiące temu, „Rossoneri” nie mieliby żadnych szans z „Czerwonymi Diabłami” sir Aleksa Fergusona. Jednak pozostawienie na stanowisku głównego trenera graczy ze stolicy mody Leonardo przyniosło bardzo dobre skutki. Zespół zaczął spisywać się o wiele lepiej i liczy się w walce o scudetto. Mimo wszystko jednak pewniejszymi kandydatami do zwycięstwa są Anglicy. Piłkarze z Old Trafford wyraźnie w Premiership depczą po piętach londyńskiej Chelsea i wciąż są realnymi kandydatami do zdobycia czwartego z rzędu tytułu mistrza kraju. Na niekorzyść gości przemawia statystyka bezpośrednich starć z włoskimi przeciwnikami. Dotychczas w czterech konfrontacjach rozegranych na San Siro Milan zwycięstwo odniósł w każdej. Każda seria jednak kiedyś się kończy. To stwierdzenie jest tym bardziej prawdopodobne, gdyż Manchester pędzi jak burza przez kolejne przeszkody, a „Czerwono-czarni” mają ostatnio problemy z wygrywaniem. Żadnej wątpliwości nie ulega natomiast to, że naprzeciw siebie staną dwie równe jedenastki, a wynik tej potyczki pozostaje sprawą otwartą.
Transmisja spotkania AC Milan- Manchester United w iGol FM od godz. 20:40. Aby jej słuchać, kliknij w . Serdecznie zapraszamy.









