Można się spierać czy to La Liga, czy jej rywalka z Anglii – Premier League – jest najlepszą ligą na świecie, ale na pewno nie można mieć wątpliwości co do sędziowania. Powiedzieć, że jest słabe, to jak nic nie powiedzieć. Narzekań i skarg nie ma końca, a sędziowie coraz częściej psują emocje na stadionach. Kto jest temu winny i czy jest wyjście z tej sytuacji?
Najlepsi piłkarze, najlepsze drużyny, najlepsi trenerzy – to tylko niektóre wizytówki Primera Division. Wydawać by się mogło, że wszystko chodzi jak w zegarku, a widzom pozostaje tylko przyjść na stadion i oglądać wspaniałe widowisko. No właśnie widowisko – jakże często zepsute przez panów biegających najczęściej w żółtych trykotach. Trudno znaleźć mecze, w których komentatorzy nie odnotowaliby błędu arbitrów czy to liniowych, czy głównego.
https://twitter.com/MagicOfBarca/status/685130973042851840
Problem istnieje już kilka lat, bo przecież nie możemy zapomnieć o wypowiedziach Jose Mourinho, który głośno krytykował decyzje arbitrów podczas meczów czy też zaraz po nich – na konferencjach. Ludzie zbagatelizowali ten problem, twierdząc, że to tylko gierki i próby wytłumaczenia słabej postawy zespołu. Jak się okazuje, nie były to bezpodstawne oskarżenia byłego trenera Realu Madryt. Poziom gwizdanych meczów jest coraz to niższy, a jeśli odpowiednie osoby nie podejmą działań w celu podwyższenia kompetencji arbitrów, sytuacja może wymknąć się spod kontroli.
https://twitter.com/eaamalyon/status/683765504545284096
Piłkarska Federacja za poprzedni sezon wystawiła najlepszą notę panu Gonzalezowi Gonzalezowi (9,54), a podium uzupełniają Carlos del Cerro Grande (9,53) i Sanchez Martinez (9,50). FIFA natomiast wybrała z Hiszpanii dziesięciu międzynarodowych sędziów głównych. Tyle samo arbitrów mają Włosi, Niemcy i Francuzi. O dziwo, jest to liczba większa od np. sędziów angielskich, którzy uważani są za jednych z najlepszych. Udowadnia to, że pomimo wielu skarg, FIFA nadal stawia na hiszpańskich arbitrów.
Pierwszy zareagował prezes Federacji, Javier Tebas, w 2013 roku: – Musimy podnieść poziom sędziowania i myślę, że powinniśmy dążyć do zmniejszenia liczby błędów popełnianych przez arbitrów. Jednocześnie potępił oskarżenia o kradzież, które często padały na konferencjach prasowych: – Mówienie, że zostało się okradzionym, nie jest odpowiednią reakcją, chociaż arbiter mógł popełnić błędy.
Od czego trzeba zacząć?
Odpowiedzią mają być szkolenia dla młodych arbitrów, którzy w przyszłości będą sędziowali mecze o wysokim ciężarze gatunkowym jak np. El Clasico. I tu wstępuje UEFA, ze swoją UEFA CORE (Centrum Doskonalenia Sędziów). Jest to program dla młodych sędziów, trwający dwa lata, który służy nauczeniu teorii oraz praktyki i daje możliwość spotkania starszych kolegów po fachu, którzy mogą podzielić się swoim bogatym doświadczeniem. Wszystko nadzoruje David Elleray, członek Komitetu Sędziowskiego UEFA. System CORE, zachęca sędziów do lepszego dbania o swoją sylwetkę, a także poświęcenia więcej czasu na naukę języków, co może znacząco ułatwić komunikację z zawodnikami.










