Za nami pierwszy z dwóch dni piątej kolejki Ligi Europejskiej. W środowy wieczór byliśmy świadkami zwycięstwa drużyny Artura Boruca i Łukasza Załuski – Celticu Glasgow, który powrócił do gry o awans. Swoją ważną konfrontację wygrali również piłkarze Evertonu, pokonując na wyjeździe AEK Ateny 1:0.
Środowe zmagania Ligi Europejskiej o godzinie 19:00 rozpoczęły grupy od G do I.
Grupa G to bezprecedensowa dominacja piłkarzy Red Bull Salzburg, którzy swoją hegemonię potwierdzili także i w tej kolejce. Tym razem 2:1 ograli włoskie Lazio Rzym i z kompletem punktów przewodzą w tabeli. Zupełnie odwrotną rolę w tym zestawieniu pełni zespół Levski Sofia. Piąta kolejka to piąta już porażka tego klubu. Nie podołali bowiem Villarrealowi, ulegając na własnym obiekcie 0:2.
Zespół Twente Enschede walczył o niezwykle istotne zwycięstwo w starciu z Fenerbahce Stambuł. W grupie H bowiem Holendrzy, pokonując Turków przed własną publicznością, mogli objąć prym w tabeli. Stało się inaczej. Po jedynym golu, autorstwa Diego Lugano, to goście świętowali sukces i awans do kolejnej fazy turnieju. W równolegle rozgrywanym zaś starciu w Tiraspolu ambitni i zaskakujący niekiedy piłkarze Scheriffu nie wykorzystali swojej szansy i tylko zremisowali 1:1 z rumuńską Steauą Bukareszt. Wciąż jednak zachowują iluzoryczne szanse na awans.
W konfrontacji z zestawienia oznaczonego literą I mierzyły się AEK Ateny oraz Everton. Anglicy, wygrywając to spotkanie mogli zapewnić sobie awans do dalszej fazy rozgrywek – i tak też się stało. Po golu Dinijara Bilialietdinowa to „Wyspiarze” skromnie wygrali 1:0 i zgarnęli komplet punktów. W drugiej potyczce natomiast na Haradzki Stadium naprzeciw siebie stanęły BATE Borysów oraz Benfica Lizbona. Faworytem starcia byli przyjezdni, którzy nie zawiedli i wygrali 2:1. Wszystkie bramki padły dopiero po przerwie.
O godzinie 21:05 natomiast byliśmy świadkami meczów grup od A do C.
W Brukseli miejscowy Anderlecht gościł Dinamo Zagrzeb. Gospodarzom wystarczył remis, by zakwalifikować się do fazy pucharowej. Zespół Marcina Wasilewskiego uległ jednak swojemu rywalowi 0:1, co mimo wszystko dalej pozostawia w grze Belgów. Awans będą musieli przypieczętować w ostatniej serii spotkań. Inny klub tej grupy natomiast zapewnił sobie przepustkę do 1/16 finału już teraz. Mowa o Ajaksie Amsterdam, który pokonał na wyjeździe drużynę FC Timisoara 2:1.
Grupa B to walka trzech ekip o miejsca premiowane udziałem w kolejnej fazie rozgrywek. Na Mestalla w Walencji gospodarze, a więc Valencia CF, mierzyli się z ekipą Ludovica Obraniaka. Hiszpanie nie pozostawili OSC Lille żadnych złudzeń i pewnie pokonali rywala 3:1. W drugiej zaś konfrontacji, zamykający tabelę zespół Slavii Praga bezbramkowo zremisował z włoską Genoą.
Środowe zmagania w Lidze Europejskiej zamknęły wydarzenia z grupy C. To w niej Celtic Glasgow Artura Boruca i Łukasza Załuski podejmował Hapoel Tel-Awiw i nie miał trudności z pokonaniem przeciwnika. Po ostatnim gwizdku arbitra na tablicy świetlnej widniało 2:0. Równie ciekawie zapowiadał się mecz na Nord Bank Arena. Hamburger SV w takim samym stosunku bramkowym zwyciężył austriacki Rapid Wiedeń i objął prowadzenie w grupie.










