Wiosną I liga przyzwyczaiła nas do tego, że wyniki są praktycznie niemożliwe do przewidzenia. Drużyny z czołówki zamieniają się lokatami praktycznie co kolejkę. To zwiastuje nam niesamowite emocje na finiszu rozgrywek. Kto będzie najszczęśliwszy po 27. serii spotkań?
Bogdanka coraz wyżej
Do grona drużyn walczących o awans dzięki efektownej wygranej z Zawiszą dołączyła Bogdanka Łęczna. Jej najbliższym rywalem będzie znajdująca się obecnie w strefie spadkowej Wisła Płock. Faworyt tego starcia jest więc jeden. Tym bardziej że podopieczni trenera Rzepki wiosną grają naprawdę bardzo dobrze. Z sześciu rozegranych spotkań wygrali cztery, raz dzielili się punktami z rywalami, a raz schodzili z boiska pokonani. Czy i tym razem potwierdzą swoje wysokie aspiracje?
Grają o przełamanie

Niezwykle interesująco zapowiada się pojedynek w Szczecinie, gdzie zagrają dwa zespoły marzące o przełamaniu. Pogoń nie wygrała od pięciu spotkań, co każe poważnie się zastanowić, czy „Portowcy” są gotowi do gry w ekstraklasie. Jeśli nie wygrają w najbliższym spotkaniu, awans może im bowiem uciec. A okazja do przełamania jest niesamowita. Rywalem zespołu prowadzonego przez Ryszarda Tarasiewicza będzie bowiem Flota Świnoujście, która nie wygrała od… jedenastu spotkań!
Pojedynek sąsiadów
Arka zagra z sąsiadującym z nią w tabeli Kolejarzem Stróże. Wprawdzie gdynianie tracą do miejsca gwarantującego awans zaledwie pięć oczek, ale dwa poprzednie spotkania kończyli, dzieląc się punktami z rywalami. A trzeba przyznać, że ci nie byli zbyt wymagający. Zespół aspirujący do gry w T-Mobile Ekstraklasie nie może bowiem pozwolić sobie na remisy z Flotą Świnoujście czy Dolcanem Ząbki.
Termalica z outsiderem

Większych problemów nie powinna mieć Termalica. Choć zespół z Niecieczy stracił lokatę lidera, to jednak nadal poważnie liczy się w walce o awans. Najbliższym rywalem zespołu prowadzonego przez Dusana Radolsky’ego będzie KS Polkowice, który stara się walczyć o utrzymanie. Ostatnie wyniki nie mogą jednak napawać optymizmem kibiców tej drużyny. Szczególnie pechowa porażka z GKS-em Katowice mogła bardzo negatywnie wpłynąć na morale piłkarzy. Termalica z całą pewnością postara się to wykorzystać. Czy w momencie pewnej zadyszki gospodarze zdołają zdobyć trzy punkty?











