Holender z Realu Madryt – Royston Drenthe nie składa broni i zapowiada, że będzie walczyło pierwsze miejsce w składzie „Królewskich”.
Royston Drenthe został sprowadzony do Madrytu w 2007 roku. Miał on być jedną z największych gwiazd Realu, następcą słynnego Roberto Carlosa. Jak się później okazało, Holender kiedy grał, to grał słabo. Ostatni sezon spędził niemal w całości na ławce rezerwowych. Teraz ma się to zmienić.
Drenthe jest szczęśliwy, że nowym prezydentem klubu został Florentino Perez, a trenerem Manuel Pellegrini. Jak twierdzi, obaj ci panowie wyzwolili w nim nowego ducha walki i rywalizacji.
– Jestem w formie i zostaję w Realu. Rozmawiałem z naszym trenerem, który powiedział, że bardzo mi ufa. Chciałbym odpłacić się za to zaufanie. Mogę grać na całej lewej flance, dlatego pozostawiam duże pole manewru dla szkoleniowca. Jestem gotowy wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie – powiedział Royston Drenthe.
Czy słowa Holendra znajdą potwierdzenie na boisku? Kibice „Królewskich” wierzą, że tak. Drenthe dał dowód swej prawdomówności w meczu przeciwko Juventusowi, w którym był jedną z wyróżniających się postaci.










