Rozgrywki Ligue 1 już od bardzo dawna nie były tak ciekawe i wyrównane jak w sezonie 2014/2015. Realne szanse na zdobycie mistrzowskiego tytułu mają trzy drużyny: Paris Saint Germain oraz „Olimpijczycy” z Lyonu i Marsylii. Przez długi czas wydawało się, iż to właśnie podopieczni Marcelo Bielsy zdołają zdetronizować bajecznie bogatych paryżan, ale po doskonałym początku sezonu przyszedł mały kryzys i drużyna ze Stade Velodrome zaczęła tracić ważne punkty.
Jedno znaczące wzmocnienie
Ubiegły sezon nie był zbyt udany, jeśli chodzi o postawę Olympique Marsylii, która na finiszu rozgrywek zajęła dopiero szóste miejsce, co oznaczało brak udziału w tegorocznej edycji europejskich pucharów. Zarówno trener Elie Baup (pracował na Stade Velodrome od 4 lipca 2012 do 7 grudnia 2013), jak i Jose Anigo (od 9 grudnia 2013 do 30 czerwca 2014) nie potrafili przywrócić „Les Phoceens” dawnego blasku. Na mecie poprzednich rozgrywek Ligue 1 Marsylię wyprzedzili: Lyon (5. miejsce), Saint-Etienne (4.), Lille (3.), Monaco (2.) i PSG (mistrz). Drużyna Laurenta Blanca zdystansowała marsylczyków aż o 29 punktów! Margarita Louis-Dreyfus – właściciel klubu – uznała, iż jedynie nowy szkoleniowiec może odmienić postawę OM i postarała się (może jej pomocnicy?) o sprowadzenie wyśmienitego fachowca, za jakiego bez cienia wątpliwości należy uznać Argentyńczyka Marcelo Bielsę.
„El Loco” (pseudonim obecnego trenera OM) nie był wybitnym piłkarzem, prawie całą swoją seniorską karierę, która trwała raptem kilka lat, spędził w ojczyźnie. Reprezentował trzy znane zespoły: Newell’s Old Boy Rosario, Instituto Cordobę oraz Argentino Rosario. Jako dwudziestoparoletni chłopak postanowił poświęcić się pracy szkoleniowej i było to doskonałe posunięcie urodzonego 21 lipca 1955 r. coacha. Mając zaledwie 25 lat, rozpoczął swoją karierę trenerską jako asystent opiekuna klubu, którego był wychowankiem, czyli Newell’s Old Boy. W tzw. międzyczasie wykonywał także inne zadania – był skautem swego ukochanego zespołu, ale praca ta nie sprawiała mu wielkiej satysfakcji, gdyż Bielsę od penetrowania różnych zakątków świata, poszukując przyszłej gwiazdy piłki nożnej, bardziej interesowały niuanse taktyczne. Dlatego 1 stycznia 1992 r. po raz pierwszy poprowadził swój macierzysty klub jako główny trener. I od razu osiągnął z nim sukces w postaci mistrzostwa Argentyny oraz finału Copa Libertadores. Jako młody, zdolny szkoleniowiec Marcelo wyruszył na podbój innych krajów Ameryki Południowej. Prowadził m.in meksykańskie Atlas Guadalajarę i CF Americę, następnie powrócił do Argentyny, by zasiąść za sterami CA Velez. Jako jeden z najbardziej utytułowanych trenerów z Ameryki Łacińskiej w 1998 r. Bielsa osiadł w Europie, by poprowadzić hiszpański RCD Espanyol. Potem były jeszcze reprezentacje Argentyny oraz Chile, pobyt w Athletic Bilbao, aż wreszcie nadszedł rok 2014 i przyjęcie przez Argentyńczyka wyzwania podniesienia z kolan Marsylii.
https://www.youtube.com/watch?v=urKWw9LJeyA
Utytułowany szkoleniowiec powiedział wprost, iż podejmie pracę na Stade Velodrome pod jednym warunkiem – właściciel klubu miał zakontraktować kilku nowych zawodników. Bielsa wiedział doskonale, że Marsylii potrzeba zastrzyku świeżej krwi, ale czas pokazał, że obietnice pani Louis-Dreyfus spełzły na niczym, gdyż przed startem sezonu 2014/2015 Bielsie „podarowano” zawodników mało utytułowanych i w większości dopiero poznających smak prawdziwego futbolu. Dodatkowo Stade Velodrome opuściło kilku znaczących graczy, z Mathieu Valbueną na czele. „El Loco” mógł zatem zerwać umowę i poszukać zatrudnienia gdzie indziej, ale postanowił pokazać, że wytrawny trener potrafi stworzyć dobrą drużynę, nie mając do swojej dyspozycji wielkich gwiazd.











