Niewielu będzie dawało mu szansę na utrzymanie. Te byłyby jeszcze bardziej znikome, gdyby zespół prowadził poprzedni szkoleniowiec. Gliwiccy działacze poszli jeszcze jesienią po rozum do głowy i zwrócili się do jednego z najbardziej perspektywicznych szkoleniowców polskiej myśli trenerskiej. Zapraszamy was na zestaw kibica, w którym postaramy się odpowiedzieć na pytanie, czy Piast Gliwice ma szansę się utrzymać i ile dla klubu znaczy mieć takiego szkoleniowca jak Daniel Myśliwiec.
„Piastunki” przez 90% rundy szorowały po dnie. Ekstraklasowi zjadacze chleba zastanawiali się, czy drużyna z Gliwic w ogóle wygra w tym sezonie mecz. Pod wodzą Maxa Möldera Piast może i dominował, jeśli chodzi o posiadanie piłki, ale równie bezpłciowego zespołu w PKO BP Ekstraklasie nie było. Na szczęście dla tego klubu z województwa śląskiego, po wyrzuceniu Szweda sięgnięto po prawdziwego fachowca.
Zestaw kibica: Piast Gliwice
Jeszcze pod koniec października mówilibyśmy: pewniak do spadku. Jednak jak już wspomnieliśmy, zespół przejął Daniel Myśliwiec, który prawie jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki odmienił zespół. Przede wszystkim porzucił on walory estetyczne, które tak bardzo starał się wdrożyć jego szwedzki poprzednik i postawił na skuteczność oraz boiskową jedność. Kuracja okazała się bardzo skuteczna. Od listopada aż do końca rundy Piast przegrał tylko jeden mecz (z Widzewem Łódź), a w pozostałych zwyciężył.
Dzięki piorunującej końcówce jesieni gliwicka ekipa wyszła ze strefy spadkowej, po raz pierwszy od 1. kolejki! Jak przyznawał sam szkoleniowiec przed startem przygotowań:
Nasza drużyna jesienią pokazała, będąc pod presją, że jest bardzo mocna. Kluczowy będzie obóz w Hiszpanii, tam rozegramy kilka solidnych sparingów, wypracujemy rzeczy, które wyszły nam w praniu, by punktować jeszcze lepiej, a gra przebiegała pod naszą kontrolą. Daniel Myśliwiec dla Polskiej Agencji Prasowej
Na hiszpańskiej ziemi bili się z Duńczykami
Piast Gliwice wystartował z przygotowaniami 8 stycznia i jeszcze zanim pojechał na zgrupowanie, rozegrał w Ołomuńcu towarzyskie spotkanie przeciwko lokalnej Sigmie, które polski zespół przegrał 0:2. Natomiast oficjalne zgrupowanie odbyło się w hiszpańskim L’Albir, położonym niedaleko Alicante, i trwało od 12 stycznia do 23 stycznia. Na Półwyspie Iberyjskim Gliwiczanie rozegrali trzy sparingi, wszystkie z duńskimi zespołami. Na początek zremisowali z Brøndby IF 1:1. W drugim test-meczu zebrali łomot od Viborga 3:0, zaś tego samego dnia z Odense odnieśli skromne jednobramkowe zwycięstwo.














