Priwiet Rossija: Historyczna Chorwacja i zepsuty talizman


Chorwacja w finale, Anglia powalczy o brąz, a Olivier Giroud o pierwszy celny strzał

12 lipca 2018 Priwiet Rossija: Historyczna Chorwacja i zepsuty talizman

Wielkimi krokami zbliżają się decydujące spotkania rosyjskich mistrzostw świata. W finale zameldowała się Chorwacja, dla której jest to największy sukces w historii. Anglikom pozostała walka o brąz. Ponadto osobliwy dorobek Oliviera Giroud i kolejna klątwa „Synów Albionu”. To wszystko i jeszcze więcej w naszym codziennym podsumowaniu.


Udostępnij na Udostępnij na

1. Chorwacja w finale

Zwycięstwo nad Anglią w drugim półfinale mistrzostw świata zagwarantowało zawodnikom Zlatko Dalicia szczególne miejsce na kartach historii chorwackiego futbolu. Awans do finału mundialu jest największym futbolowym sukcesem w niepodległych dziejach bałkańskiego kraju. Zespół „Vatreni” dokonał tego w niezwykły sposób…

2. Zawodnicy Dalicia lubią grać dłużej

Drużyna Chorwacji do wielkiego finału awansowała w historycznym stylu. Nigdy wcześniej żadna reprezentacja nie zakwalifikowała się do decydującego starcia o tytuł najlepszego zespołu świata, aż trzy razy grając w dogrywkach. Kondycja zawodników Zlatko Dalicia może imponować.

3. Od klątwy karnych do klątwy półfinałów?

Porażka z Chorwacją była czwartym przegranym półfinałem wielkiego turnieju spośród pięciu rozegranych w historii angielskiej reprezentacji. „Synowie Albionu” nie potrafią awansować do finału od 1966 roku. Czy to już klątwa? Niedawno Anglikom udało się przełamać fatum serii rzutów karnych. Jak widać, życie nie znosi pustki…

4. To, co Anglicy potrafią najlepiej…

Może oprócz picia herbaty, ale stałe fragmenty gry w wykonaniu graczy Garetha Southgate’a również imponują. Aż dziewięć ze wszystkich dwunastu trafień podczas rosyjskich mistrzostw świata Anglicy zanotowali po stałych fragmentach gry.

5. Nie widząc bramki

Olivier Giroud spędzając ponad sześć godzin na rosyjskich arenach mistrzostw świata, nie oddał ani jednego celnego strzału na bramkę. Dorobek jak na napastnika wręcz „imponujący”. Szczególne słowa uznania trzeba jednak skierować w stronę selekcjonera Didiera Deschampsa, który wykazuje wielką cierpliwość do francuskiego zawodnika.

6. 30 i koniec. Talizman się popsuł

Niesamowita seria dobiegła końca. Jordan Henderson, który w trzydziestu kolejnych spotkaniach w narodowych barwach nie poniósł porażki, nie jest już talizmanem „Synów Albionu”. 31. mecz, czyli półfinałowe starcie z Chorwacją, zakończył fenomenalną passę Anglika. Pytanie, czy wyczerpanie magii spowoduje odpoczynek Jordana Hendersona od gry w pierwszym zespole…

7. Dzisiejsza kandydatura na bramkę turnieju

Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze