Zagłębie Lubin wygrało w wyjazdowym spotkaniu z Lechią Gdańsk 1:0. Zwycięską bramkę zdobył Maciej Małkowski. Ta wygrana przybliżyła lubinian do utrzymania się w T-Mobile Ekstraklasie.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo źle dla gdańskiej Lechii. Już w 2. minucie spotkania zejść musiał Sebastian Małkowski, który odniósł kontuzję kolana przy nieudanej próbie wybicia piłki. Dziewięć minut później z bramki cieszyli się lubinianie. Bardzo dobrze z prawej strony pokazał się Szymon Pawłowski, następnie dograł do Macieja Małkowskiego, a ten plasowanym strzałem pokonał rezerwowego golkipera Lechii, Michała Buchalika. Zagłębie Lubin po zdobyciu gola zdominowało środek pola i stwarzało sobie kolejne sytuacje bramkowe, głównie za sprawą Szymona Pawłowskiego. W 35. minucie swoją pierwszą sytuację miała Lechia. Prawą stroną pomknął Nowak, zagrał w stronę bramki, defensorzy Zagłębia nie porozumieli się. Do piłki dopadł Jakub Wilk, jego strzał został zablokowany na linii bramkowej przez Pawła Widanowa, a dobitka Piotra Grzelczaka była bardzo niecelna. Przed przerwą groźnie uderzał z główki Piotr Grzelczak. Piłka po jego sytuacji trafiła wprost w Aleksandra Ptaka, jednak gdyby napastnik Lechii lepiej przymierzył, jego drużyna schodziłaby do szatni, remisując.
Druga część spotkania rozpoczęła się od bardzo groźnych ataków Lechii Gdańsk. Obrońcy Zagłębia zbyt łatwo dopuszczali gospodarzy do sytuacji strzeleckich, przez co Aleksander Ptak miał bardzo dużo pracy. W 57. minucie Lechia mogła doprowadzić do wyrównania, lecz bardzo mocno uderzoną piłkę przez jednego z zawodników Lechii wybił na piątym metrze od bramki klatką piersiową Adam Banaś. W kolejnych minutach mecz był dość wyrównany i obie drużyny starały się zdobyć bramkę – jednak żadnej groźnej sytuacji nie oglądaliśmy. Spotkanie ostatecznie zakończyło się bardzo cenną wygraną Zagłębia, ale należy uczciwie przyznać, że druga połowa to zdecydowana przewaga gdańskiej Lechii.











