Spotkanie Zagłębia Lubin z Górnikiem Zabrze nie zapowiada się aż tak emocjonująco jak inne pojedynki ostatniej ligowej kolejki w T-Mobile Ekstraklasie, żadna drużyna nie walczy bowiem ani o puchary, ani o pozostanie w lidze. Obie ekipy znajdują się w bezpiecznym środku tabeli.

Nie od dziś wiadomo, że nadrzędnym celem klubów są pieniądze ze sprzedaży praw telewizyjnych. Tym razem Zagłębie oraz Górnik będą walczyły o wyższe miejsca w tabeli, a co za tym idzie – większe pieniądze. Górnik przy dobrym układzie dla siebie, czyli porażkach Wisły Kraków i Polonii Warszawa oraz wygranej z Zagłębiem, może wskoczyć na 6. lokatę w tabeli. Z kolei Zagłębie przy porażce Widzewa Łódź i wygranej z Górnikiem może wskoczyć na 9. lokatę w T-Mobile Ekstraklasie. Choć na pierwszy rzut oka te zmiany w tabeli niczego szczególnego nie wnoszą, to dla klubów może być to zastrzyk gotówki z różnicą kilkuset tysięcy złotych.
Piłkarze również nie zostaną w tej sytuacji bez swojej działki. Jeśli Zagłębie w spotkaniu wygra, zawodnicy otrzymają kolejne już w tym sezonie 100 tysięcy złotych do podziału. Nie jest powiedziane, czy Marek Bestrzyński w zamian za dobre wyniki w rundzie wiosennej nie wypłaci także bonusów. Tymczasem Górnik walczy o coś zgoła innego. Jeśli w klubie będą pieniądze i lekkie wzmocnienia zespołu, zostanie na kolejny sezon trener Adam Nawałka, jeśli tak się nie stanie, jego przyszłość w Zabrzu stoi pod dużym znakiem zapytania.
W ostatnich spotkaniach oba zespoły wygrały swoje mecze. Zagłębie po czterech bramkach Szymona Pawłowskiego rozgromiło zdziesiątkowaną Polonię Warszawa 4:0, Górnik zaś nieoczekiwanie wygrał z krakowską Wisłą.
– Byliśmy bardzo skoncentrowani, długo utrzymywaliśmy się przy piłce, jestem bardzo zadowolony z postawy zespołu. Udało się nam się stworzyć silną drużynę. Naszym celem było utrzymanie, osiągnęliśmy to kilka kolejek przed końcem sezonu. W porównaniu z rundą jesienną zespół zmienił się o 180 stopni – powiedział po meczu w Warszawie szkoleniowiec lubinian, Pavel Hapal.
Dla Adama Banasia będzie to szczególny mecz, zimą bowiem przeniósł się z zabrzańskiego Górnika właśnie do Zagłębia. – Na pewno to szczególne spotkanie, chociaż teoretycznie jest to mecz o pietruszkę. Ale nie tak do końca o pietruszkę. Wszak Górnik ma szansę na zajęcie szóstego miejsca, a mój obecny klub może zakończyć sezon na dziewiątym. Jest więc o co walczyć i jestem przekonany, że kibice będą świadkami ciekawego widowiska. U nas nie ma większych problemów, jedynie Csaba Horvath nie zagra w związku z żółtą kartką, którą otrzymał w wyjazdowym meczu z Polonią Warszawa. Wygraliśmy w stolicy 4:0 i wróciliśmy do domu w znakomitym nastroju. Wiosnę mamy bardzo udaną i chcielibyśmy zakończyć sezon miłym akcentem, wygrywając z Górnikiem. Jeszcze możemy poprawić naszą lokatę w tabeli – opowiadał Adam Banaś.











