Legia Warszawa weszła w bieżący sezon i pokazuje konkurencji, że absolutnie nie zamierza się zatrzymać. W dziewiątej serii gier „Wojskowi” ograli Górnika Zabrze 2:1. Gole w tym spotkaniu zdobyli Tomas Pekhart, Sebastian Musiolik i na wagę zwycięstwa w końcówce spotkania Igor Strzałek.
Legia Warszawa pozostaje w dalszym ciągu niepokonana – jako jedyna w ekstraklasie. „Wojskowi” zajmują na tę chwilę drugą pozycję w lidze, jednak z dwoma meczami zaległymi. Zawodnicy Kosty Runjaicia niespecjalnie zachwycali przeciwko Górnikowi Zabrze, natomiast wygrali i dalej pną się w górę tabeli.
Jeżeli chodzi o Górnika Zabrze, niestety tam sytuacja nie wygląda po tej porażce tak kolorowo, jak u rywali ze stolicy. Zawodnicy Jana Urbana zgromadzili do tej pory na swoim koncie zaledwie dziewięć punktów. Mają tylko dwa „oczka” przewagi nad strefą spadkową.
Legia Warszawa wciąż niepokonana
Wielu było trenerów, którzy dostali się do europejskich pucharów ze swoimi zespołami, jednak finalnie efekty tego nie były najlepsze. Wszystko przez łączenie gry w Europie z ekstraklasowymi rozgrywkami. Kosta Runjaić jednak znalazł metodę na dobre wyniki przy takim układzie spotkań. To już kolejny mecz, w którym Legia Warszawa nie przegrywa, co więcej, wygrywa. Piłkarze nie obniżają poziomu ani na krajowym, ani na międzynarodowym podwórku. Nakręcają się kolejnymi pozytywnymi wynikami i idą po kolejnych rywali.
I tak jak napisaliśmy w tytule akapitu – Legia Warszawa wciąż nie przegrała w lidze. Pomimo że nie wszystkie spotkania przebiegały pod ich dyktando. Podobnie zresztą z Górnikiem Zabrze. O ile warszawiacy mieli przewagę optyczną, niezupełnie przekładało się to na groźne sytuacje, których akurat rywalom nie brakowało… Tak naprawdę Legia Warszawa ożywiała się w ofensywie tylko momentami. W defensywie zaś przytrafiały się niestety pewne niedociągnięcia, do tego stopnia, że gdyby Kacper Tobiasz dwukrotnie nie interweniował, naprawdę spotkanie to mogło zakończyć się zupełnie innym wynikiem. Wiele było też w tym przypadku. Najważniejsze są natomiast trzy punkty. To, że zespół zgrał się i jest niepowstrzymany.











