Byłby to zdecydowanie fenomen piłkarski. Drużyna męczyła się przez trzy lata, walcząc bezskutecznie w barażach do Eerste klasse A. Wreszcie jej koszmar się skończył, awansowała do najwyższej ligi Belgii. Złe sny ubiegłych lat ma za sobą. Od czasów awansu spała smacznie, jednak ze snu wybudziło ją marzenie. Otarła już oczy ze „śpiochów” i dumnie oraz bez kompleksów walczy o pierwszy tytuł w historii swojego klubu!
Z zazdrością patrzyli, gdy kluby założone od nich później wznosiły ligowe trofea, podczas gdy oni tułali się po niższych ligach. Mało tego, nigdy w historii klubu nie zameldowali się nawet w Jupiler Pro League. Na ich oczach triumfował między innymi zespół K.R.C. Genk, który został założony ponad pół wieku później.
Z żalem patrzyli, jak belgijskie podwórko dominowały drużyny Anderlechtu, Club Brugge oraz wcześniej wspomnianego Genku. Teraz jednak mają coś do powiedzenia w kontekście mistrzostwa Belgii 2020/2021! Czy zespół jest gotowy na pierwsze poważne trofeum? Czy możemy już powiedzieć otwarcie, że nastał czas Beerschot?
Trudne czasy
Klub od samego początku miał pod górkę. Najpierw usiłował wygrzebać się z lig regionalnych, gdy mu się udało, zostawał zdegradowany. W 1937 roku pierwszy raz awansował do 2. ligi belgijskiej z której spadł dwa lata później. W sezonie 1942/1943 spadł do ligi prowincjalnej.
Wreszcie, po 45 latach nieobecności, wrócił na poziom ogólnokrajowy już pod nazwą KFC Olympia Wilrijk. Następnie po ośmiu latach spadł z 4. ligi w roku 2002. Rok później wrócił, żeby po kolejnych trzech latach zostać zdegradowanym w 2006 roku.
Po bankructwie pierwszoligowego Beerschot AC w 2013 roku klub zdecydował się na przyjęcie nazwy Beerschot. Zespół chciał kontynuować grę jako KFCO Beerschot Wilrijk i dodać fioletowo-białe barwy klubu Beerschot do swoich własnych kolorów.
Jednak KBVB zdecydował, że zespół nie może używać litery K (Koninklijke, Królewski), ponieważ zmienił nazwę. W rezultacie nosił tę pierwotną – FCO Beerschot Wilrijk. Dlatego musiał złożyć nowy wniosek, aby odzyskać człon Królewski. 14 czerwca 2017 roku oficjalnie ponownie dodano Koninklijke do nazwy klubu.
Dopiero w sezonie 2016/2017 zespół wywalczył awans do 2. ligi. Przez kolejne dwa lata przegrywał w barażach do 1. ligi belgijskiej z zespołami Cercle Brugge oraz KV Mechelen. W 2019 roku klub zmienił nazwę na Koninklijke Beerschot Voetbalclub Antwerpen, w skrócie K Beerschot VA.
Do trzech razy sztuka! Udało się, zespół pokonał w dwumeczu 5:1 Oud-Heverlee Leuven. Bramki dla antwerpijczyków zdobywali wówczas: dwukrotnie Tissoudali i Noubissi oraz niebędący już w drużynie Schuermans i Placca Fessou.
Genialne wejście w sezon 2020/2021
„Purple White Army” zwyciężyła w inauguracyjnym spotkaniu z KV Oostende 2:1 na wyjeździe, rozpoczynając serię trzech zwycięstw. Po wygranej nad zespołem FC Brugge (1:0) Beerschot został liderem ligi po trzech kolejkach. Następnie forma się nieco zachwiała i drużyna poległa z silnym Standardem Liege 0:3 na własnym boisku.











