Pomocnik Barcelony, Xavi Hernandez, wyznał, iż cały kataloński zespół jest gotów, aby bezgranicznie obdarzyć zaufaniem i popierać nowego trenera, Tito Vilanovę.
Drugi kapitan „Barcy” mówił, że nie był przygotowany na tak szybkie odejście z klubu Guardioli, zaznaczając jednak, że Tito Vilanova będzie cieszył się równie mocnym szacunkiem jak Pep.
– To prawda, że to powiedziałem, ale stało się to przed tym, jak dowiedziałem się, że jego miejsce zajmie Tito. Ta kontynuacja jest dobra, ponieważ gwarantuje nam takie same metody jak u Pepa – powiedział Hiszpan dla „Sportu”.
– On bardzo wiele wie o futbolu i do tej pory świetnie sobie radził. Teraz jego czas, by stał się liderem. Widzę, że jest bardzo dobrze przygotowany – dodał, po czym skomentował odpadnięcie Barcelony z tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Na pytanie o to, która porażka, ta z Chelsea czy przed dwoma laty z Interem Jose Mourinho, była trudniejsza do przełknięcia, wyznał, iż zdecydowanie ta z londyńczykami.
– To było niesprawiedliwe. Doszło do kumulacji nonsensów, przestrzelony karny, niewykorzystanie sytuacji, kiedy przed tobą jest tylko bramkarz. Chelsea przegrywała 0:2, grała w osłabieniu, podyktowano przeciw niej rzut karny… Takie rzeczy mogą się wydarzyć. W tym meczu mieliśmy wszystko w naszych rękach, było to bardzo wielkie rozczarowanie.









