Xavi na konferencji prasowej przed meczem przyznał, że Barcelona chce przede wszystkim skupić się na grze i nie wdawać się w pojedynki słowne z Mourinho. Mówił także o decyzji UEFA odnośnie do skarg złożonych przez Real i o jego stylu gry.
31-letni rozgrywający „Blaugrany” stwierdził, że nie zamierza zaplątać się w kolejną wojną słowną z piłkarzami „Królewskich”, ponieważ chce uniknąć takich kontrowersji jak po pierwszym półfinale Ligi Mistrzów. – Jose Mourinho zawsze był kontrowersyjnym trenerem i często używał słów jako broni. Jednak my nie zamierzamy z nim dyskutować, bo zawsze wygrywa wojnę na słowa. My chcemy wygrywać na boisku.
– Smuci mnie to, że wszyscy chcą rozmawiać o rzeczach, które nie mają nic wspólnego z tym wspaniałym sportem, jakim jest futbol. Wolałbym teraz porozmawiać o piłce nożnej – kontynuował, odnosząc się do ostatnich kontrowersji, które zepchnęły na dalszy plan pierwszy mecz półfinałowy z zeszłego tygodnia.
Xavi został zapytany również o to, co sądzi o skardze Realu Madryt do Komisji Kontroli i Dyscypliny UEFA w sprawie domniemanego niesportowego zachowania zawodników Barcelony. – Myślę, że to godne pożałowania, ponieważ te zarzuty są całkowicie bezpodstawne i oczywiście UEFA je odrzuciła – dodał.
Na koniec Xavi skrytykował grę i nieczyste zagranie „Królewskich” dotyczące murawy. – To, co Real pokazuje, to nie jest gra w futbol. Ludzie chcą oglądać atrakcyjną i ofensywną grę, a nie zespół, który zamyka się na własnej połowie boiska. Ponadto ta sucha i wysoka trawa, na której ciężko się gra i łatwo nabawić się kontuzji. Jednak teraz musimy zostawić te rzeczy za sobą i grać swoją piłkę.










