Za nami kolejne emocje związane z rozgrywkami Premier League. Za najważniejsze wydarzenie minionej kolejki uchodził hitowy pojedynek Manchesteru City z Arsenalem, jednakże w związku z jednostronnością tego spotkania należy je uznać za małe rozczarowanie. W tradycyjnym podsumowaniu wszelkich wydarzeń na angielskich boiskach prezentujemy nasze wyróżnienia i nagany.
Hit 25. kolejki miał jednego głównego bohatera, czyli oczywiście Sergio Agüero. Trzeci, niesłusznie uznany gol rzuca niestety cień na dokonanie Argentyńczyka, którego mimo wszystko nie sposób nie docenić. W końcowym rozrachunku liczy się jednak, że koledzy wybitnego napastnika i on sam w łatwy sposób uporali się z Arsenalem, który próbował grać jedynie w pierwszej połowie, a strata do prowadzącego Liverpoolu stopniała do trzech punktów. To pokłosie poniedziałkowego remisu lidera z West Hamem. Pierwsze tygodnie 2019 roku są wyjątkowo trudne i niefortunne dla „The Reds”.
Na zwycięskie tory wróciła ekipa Chelsea. Oczywiście niewykluczone, że dyspozycja podopiecznych Maurizio Sarriego wciąż będzie przypominać sinusoidę, gdyż w najbliższy weekend czeka ich wymagający pojedynek z Manchesterem City. Efektowny triumf nad Huddersfield w trudnym dla nich momencie pozostaje jednak bezcenny. Niezależnie od klasy rywala. „The Blues” przede wszystkim liczą, że dwa trafienia Gonzalo Higuaina zwiastują lepsze czasy, jeśli chodzi o dyspozycję ich napastników.
Po raz kolejny męczył się Tottenham, ale znów zdołał wyszarpać zwycięstwo. Bez Harry’ego Kane’a idzie opornie, lecz ich zdobycz punktowa wciąż konsekwentnie się wzbogaca. Na przekór wszelkiej krytyce zespół Mauricio Pochettino pokazuje, że wszystkie przeciwności losu nie są im straszne, a w trudnych momentach ma kto pociągnąć tę drużynę. Po powrocie z Pucharu Azji pierwsze skrzypce przejął niezawodny jak zawsze Son Heung-Min, autor zwycięskiego gola z Newcastle.
Odpowiednio nastawione celowniki piłkarzy Wolverhampton wciąż zbierają żniwa. W ostatnich trzech spotkaniach beniaminek odnajdywał drogę do bramek kolejnych przeciwników aż dziesięć razy. Tym razem portugalska wataha pokonała na wyjeździe Everton 3:1. Czyżby marzenia o pucharach miały jednak się ziścić już w pierwszym sezonie po awansie do elity? „Wolves” powoli chyba wyrastają na najpoważniejszego kandydata do zajęcia siódmej lokaty.
Wyróżnienia
Z oczywistych względów kontrowersje dotyczące trzeciego gola autorstwa Sergio Agüero sprawiają, że na jego dokonanie patrzy się mniej przychylnie. Mimo wszystko Argentyńczyka należy wyróżnić. Nikt nie ma wątpliwości, że napastnik Manchestru City to jedna z legend ery Premier League, a w każdym kolejnym sezonie coraz bardziej zapisuje się w jej annałach. Niedzielny hat-trick ustrzelony przeciwko Arsenalowi był jego dziesiątym w lidze angielskiej. W tej klasyfikacji przed nim już tylko Alan Shearer. Agüero śmiało może stanąć w szranki z wybitnym angielskim napastnikiem i wyrównać to osiągnięcie. Być może nawet zostać samodzielnym liderem w liczbie zdobytych trypletów. Oby tylko nie w tak kontrowersyjnych okolicznościach jak ostatnio.











