Wczoraj w szwajcarskim Nyonie odbyło się losowanie III rundy eliminacji Ligi Mistrzów oraz Ligi Europejskiej. O wylosowanych rywalach wypowiedzieli się szkoleniowcy Lecha, Wisły, Ruchu oraz Jagiellonii.
Stojący przed szansą historycznego awansu do LM Lech, marzył przed losowaniem o bułgarskim Liteksie Łowicz. Tymczasem fortuna przydzieliła „Kolejorzowi” wielokrotnego mistrza Czech – Spartę Praga. Prowadzony obecnie przez Petra Nemeca klub jest najbardziej utytułowanym czeskim zespołem na arenie międzynarodowej. Największy sukces Sparty to awans do ćwierćfinału Ligi Mistrzów w sezonie 2003/2004, w którym uległa AC Milan.

– Czesi są wielokrotnym mistrzem swojego kraju, mającym w swoim składzie wielu reprezentantów Czech. Także myślę, że trafiliśmy na dobrego i godnego rywala. Zresztą wśród naszych potencjalnych przeciwników nie było zespołów przypadkowych. Tu już nie ma słabych drużyn i każdy gra bardzo dobrze w piłkę. By myśleć o wyeliminowaniu Sparty, musimy wznieść się na swoje wyżyny – skomentował losowanie szkoleniowiec mistrza Polski, Jacek Zieliński.
Zadowolona z wyników losowania powinna być białostocka Jagiellonia, która w gronie potencjalnych rywali miała Galatasaray Stambuł. Los był jednak łaskawy – „Żółto-czerwoni” w III rundzie kwalifikacji podejmą czwartą drużynę greckiej ekstraklasy zeszłego sezonu – Aris Saloniki.
Aris to trzykrotny mistrz Grecji z lat 1928, 1932 i 1946. Zespołowi z Salonik udało się też raz zdobyć Puchar Grecji w roku 1970. Trenerem zespołu jest były szkoleniowiec Valencii i Interu Mediolan – Hector Raul Cuper.
– Trafiliśmy na grecki zespół i zrobimy wszystko, aby ograć tego przeciwnika. Przygotowujemy się bardzo solidnie do spotkań. Damy z siebie wszystko, aby wygrać ten pierwszy mecz u siebie, a na wyjeździe przypieczętować awans. Jeżeli chodzi o Aris, to nie wiem, jaka to jest drużyna, gdyż na razie się nią nie interesowałem. Dopiero od dzisiaj będziemy ją rozpracowywać – powiedział tuż po losowaniu szkoleniowiec Jagiellonii, Michał Probierz.
Awans do III rundy kwalifikacji LE ma już praktycznie zapewniona krakowska Wisła, która wylosowała dosyć egzotyczną parę: Portadown FC (Irlandia Północna) – FK Qarabag (Azerbejdżan).
– Tak naprawdę nie znam tych zespołów. Będę mądrzejszy po ich drugim meczu – mówił Henryk Kasperczak, który pozytywnie oceniał wyniki losowania. – Ale z tego, co widzę, to jest to niezłe losowanie. Trzeba będzie kogoś wysłać do Azerbejdżanu na drugi mecz.
W pierwszym spotkaniu górą byli Azerowie, którzy wygrali na wyjeździe 2:1. Qarabag rok temu był bliski awansu do fazy grupowej Ligi Europejskiej. Po pokonaniu fińskiej FC Honka i Rosenborga Trondheim, musiał jednak uznać wyższość Twente Enschede w czwartej rundzie kwalifikacyjnej. Chorzowski Ruch, który grę w pucharach zaczął z polskich zespołów najwcześniej, trafił na zwycięzcę pary Austria Wiedeń – NK Siroki Brijeg. Warto dodać, że w gronie potencjalnych rywali był portugalski Sporting Lizbona.











