W grupie G Real Madryt skromnie pokonał Auxerre 1:0. Bramkę na wagę trzech punktów dopiero w 81. minucie spotkania zdobył Angel Di Maria. W drugim pojedynku piłkarze Ajaksu podzielili się punktami z zawodnikami Milanu. Oba zespoły strzelały w meczu po jednym golu.
Auxerre – Real Madryt 0:1
Ku zdziwieniu wielu polskich kibiców Ireneusz Jeleń rozpoczął mecz z Realem Madryt na ławce rezerwowych. Jean Fernandez zdecydował, że obronę „Królewskich” od pierwszych minut będzie absorbował Dennis Oliech. Mieliśmy jednak polski akcent od początku meczu, w barwach Auxerre w pierwszej jedenastce wybiegł bowiem drugi z Polaków – Dariusz Dudka, który zagrał na lewej obronie.

Pierwszą groźną okazję w meczu mieli piłkarza z Francji, a konkretnie Oliech, który z wielkim animuszem zaatakował Ikera Casillasa. Bramkarz Realu popełnił błąd i kopnął piłkę prosto w napastnika Auxerre. Ta odbiła się jednak z taką siłą, że wyszła za linię bramkową.
Później do głosu doszli piłkarze Realu. Lass Diara dwa razy w przeciągu kilku minut uderzał na bramkę przeciwników. Następnie po rzucie rożnym wykonywanym przez Xabiego Alonso w doskonałej okazji znalazł się Gonzago Higuain. Piłka minęła Oliviera Sorina, jednak z lini bramkowej wybił ją jeden z defensorów drużyny francuskiej. W 21. minucie swój pierwszy strzał na siatkę oddał Cristino Ronaldo, ale okazał się on bardzo niecelny.
Przez pierwsze dwadzieścia minut Real miał lekką przewagę, ale nie mógł udokumentować jej zdobyciem gola. Co ciekawe Jose Mourinho posłał do boju tercet Ronaldo-Higuain-Benzema. Miał on strzelać gole, których tak bardzo brakowało szkoleniowcowi „Królewskich”.
W 25. minucie Ndinga mógł ucieszyć wprawić w euforię kibiców znajdujących się na stadionie Abbe Deschamps. Fantastycznym dośrodkowaniem z rzutu wolnego popisał się Pedretti. W polu karnym najwyżej do piłki wyskoczył pomocnik z Demokratycznej Republiki Konga i uderzył w kierunku bramki. Piłka o centymetry minęła spojenie słupka z poprzeczką.
Mecz rozgrywany był w naprawdę szybkim tempie. Gra przedostawała się z jednej połowy na drugą. W drugiej części pierwszej połowy to nawet piłkarze Auxerre stwarzali groźniejsze sytuacje. Minutę przed końcem na strzał zdecydował się nawet Dariusz Dudka, który rozgrywał dobre zawody.
Od początku drugiej połowy na boisku mieliśmy już dwójkę Polaków, Ireneusz Jeleń zastąpił bowiem Roya Contoua.
Jose Mourinho musiał powiedzieć kilka gorzkich słów swoim podopiecznym, ponieważ po przerwie ich gra wyglądała zdecydowanie lepiej. W pewnym momencie piłkarze Auxerre stworzyli hokejowy zamek, aby skutecznie móc wybronić się przed utratą bramki. Spory w tym udział miał chwalony już wcześniej Dudka, który najpierw bez problemów odebrał piłkę Higuainowi, a kilka minut później powstrzymał samego Ronaldo.











