W grupach od A do C faworyci nie dawali za wygraną. Szalę zwycięstwa na swoją korzyść potrafiły przechylić takie zespoły, jak: Chorwacja, Belgia, Niemcy, Włochy, Czechy, co nie było niespodzianką. W tych grupach mniej więcej już wiadomo, kto będzie walczył o najwyższe cele, a kto musi się pogodzić z tym, że mundial w Brazylii będzie musiał obejrzeć w telewizji.
Grupa A
W tej grupie byliśmy świadkami trzech pojedynków. W pierwszym spotkaniu reprezentacja Serbii stoczyła bój ze Szkotami. Obie ekipy mają iluzoryczne szanse na odegranie znaczącej roli podczas tych eliminacji, bo tracą duży dystans do prowadzącej Chorwacji i Belgii. Jednakże każdy z zespołów chciał wygrać, by uradować swoich kibiców, mimo marnych szans na osiągnięcie końcowego triumfu w grupie. Do przerwy bramek nie było i pierwsza cześć spotkania zakończyła się bezbramkowym remisem. Natomiast po zmianie stron Filip Duricić pokazał prawdziwy kunszt swoich umiejętności. Napastnik reprezentacji Serbii w 60. minucie pokonał bramkarza Szkotów i gospodarze objęli prowadzenie. Jednakże pięć minut później dołożył drugie trafienie i rywale mieli ciężki orzech do zgryzienia. Obraz gry się nie zmienił i Serbowie podczas tych zawodów zainkasowali komplet punktów.
W drugim pojedynku Belgia mierzyła się z Macedonią. Gospodarze pragnęli wygrać, by zacięcie walczyć z Chorwacją o awans do brazylijskiego turnieju. Jednakże reprezentacja Macedonii nie zamierzała tanio sprzedać swojej skóry. W pierwszej połowie goście dobrze bronili dostępu do własnej bramki. Natomiast w drugiej części spotkania sposób na defensywę Macedończyków znalazł Eden Hazard, który zdobył dla belgijskiego zespołu gola w 62. minucie. Obraz tego pojedynku nie uległ zmianie i Belgowie zdobyli trzy punkty, który są dla nich bardzo ważne w kontekście realizacji swoich celów.
W ostatnim spotkaniu tej grupy Walia podejmowała Chorwację. Gospodarze nie mieli za dużych szans na awans do mundialu Brazylii, więc bez wątpienia faworytami byli Chorwaci, którzy usytuowani byli na miejscu lidera przed tą kolejką. Jednakże to Walijczycy w 21. minucie objęli prowadzenie. Rzut karny wykorzystał Gareth Bale i gospodarze wyszli na prowadzenie. Dopiero w końcówce spotkania reprezentacja Chorwacji potrafiła wrócić do równorzędnej walki. W 77. minucie piłkę do siatki reprezentacji Walii wpakował Dejan Lovren i był to znak, że Chorwacja będzie walczyć do końca. Dziesięć minut później Eduardo Da Silva zdobył gola, który ustalił wynik tego spotkania. Chorwacja plasuje się na czele tabeli grupy A razem z Belgią, która również ma na koncie szesnaście punktów.
Grupa B
Reprezentacja Czech koniecznie potrzebowała trzech punktów, aby włączyć się do równorzędnej walki o wyjście z grupy eliminacyjnej. Jednakże drużyna Armenii miała na koncie tylko trzy oczka i nie chciała zawieść swoich kibiców kolejną porażką. Do przerwy było bez bramek. Natomiast w pierwszej minucie drugiej połowy Czesi wyszli na prowadzenie Vydry. Ten sam zawodnik w 81. minucie drugi raz pokonał bramkarza rywala. Trzeciego gola w tym meczu dołożył Kolar i reprezentacja Czech pewnie wygrała na wyjeździe 3:0.









