Porażka Widzewa i uratowany w końcówce spotkania remis Górnika Zabrze to dwie największe niespodzianki 14. kolejki Unibet 1. ligi.
Widzew Łódź pojechał na mecz do Kluczborka, gzie łatwo miał się rozprawić z tamtejszym MKS-em. Ale gospodarze, zajmujący szesnaste miejsce w tabeli, zawiesili łodzianom poprzeczkę bardzo wysoko. Jak się okazało po końcowym gwizdku sędziego, za wysoko. Widzew przegrał 0:2 i sprawił bardzo dużą niespodziankę.
Do Zabrze zawitali gracze innej łódzkiej drużyny, ŁKS-u. Faworytem meczu byli gospodarze, którzy są liderem i nie mają żadnych problemów natury organizacyjnej czy też finansowej. ŁKS takowe ma, ale na boisku nie było tego widać. Łodzianie objęli prowadzenie w 26. minucie. Autorem gola był Świątek. Remis Górnikowi zapewnił Paweł Strąk, który zdobył bramkę wyrównującą dopiero w 89. minucie meczu.
Na trzecie miejsce w tabeli awansował GKP Gorzów Wielkopolski. Gorzowianie wygrali na wyjeździe z Motorem Lublin zaledwie 1:0, ale trzy punkty pozwoliły im wspiąć się na najniższy stopień podium. Czwarta jest Pogoń Szczecin, która mecz 14. kolejki gra dopiero w poniedziałek. Jej przeciwnikiem będzie Dolcan Ząbki.
W innym meczu słaby tej jesieni Znicz Pruszków pokonał u siebie dobrze spisującą się Wartę Poznań 1:0. Na właściwe tory wraca chyba Flota Świnoujście, która rozbiła płocką Wisłę 3:1. Pewną wygraną zaliczyła także Sandecja Nowy Sącz w spotkaniu z KSZO. Wynik 3:0 w pełni odzwierciedlał przewagę gospodarzy.
Dziś gra Górnik Łęczna ze Stalą Stalowa Wola. Spotkanie Podbeskidzia Bielsko-Biała z GKS-em Katowice zostało przełożone.










