Spotkanie o trzy punkty w 31. kolejce Bundesligi – tak można by było przedstawić rywalizację Wolfsburga z Borussią Dortmund. Można to uczynić jednak również w inny sposób. Mecz o kilkadziesiąt milionów euro, od którego może zależeć los jednego z największych klubów w Europie i przyszłość najzdolniejszych gwiazd młodego pokolenia. Drugi opis jest z pewnością bardziej odpowiedni.
Do końca tego sezonu Bundesligi pozostały cztery kolejki. W tym momencie drużyna VfL Wolfsburg zajmuje w tabeli Bundesligi 3. miejsce z dorobkiem 57 punktów. Dzisiejszy przeciwnik „Wilków”, Borussia Dortmund, jest w tabeli piąty i ma pięć „oczek” mniej. Oba zespoły rozdziela jeszcze Eintracht Frankfurt. Nietrudno zauważyć, że dzisiejsze spotkanie będzie miało decydujący wpływ na to, kto w przyszłym roku wystąpi w Lidze Mistrzów. A ten występ, czy też jego brak, będzie niósł za sobą olbrzymie konsekwencje – szczególnie dla Borussii.
Cztery kolejki, kilka punktów straty i trudny terminarz
Choć Borussia Dortmund wygrała w Bundeslidze ostatnie trzy spotkania i szansę na grę w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie wciąż ma, to nie można założyć, że na pewno się w niej znajdzie. Powodów do zakładania negatywnego scenariusza jest zresztą całkiem sporo.
Po pierwsze, do rozegrania zostały już tylko cztery kolejki. Oznacza to, że do zdobycia zostało jeszcze 12 punktów. Dobra forma Borussii w ostatnim czasie wskazuje na to, że zespół z pewnością mógłby je zdobyć. Problem w tym, że Borussia rzadko notuje dłuższe serie zwycięstw bez głupich wpadek. „Czarno-żółci” cztery mecze z rzędu w Bundeslidze wygrali ostatnio na początku sezonu między 3. a 6. kolejką.
Po drugie, BVB ma przed sobą bardzo trudny kalendarz. Oprócz Wolfsburga podopieczni Edina Terzicia zmierzą się jeszcze z Moguncją, Lipskiem i Leverkusen. Teoretycznie najłatwiej powinno być z FSV, ale ekipa Bo Svenssona jest w ostatnim czasie poza Bayernem najlepiej punktującą drużyną w Bundeslidze. Dodatkowo Moguncja sprawiała Borussii ostatnio regularnie kłopoty. W trzech ostatnich meczach Dortmund nie wygrał ani razu (dwa mecze ligowe i jeden towarzyski).
Po trzecie, pięć punktów straty do Wolfsburga i cztery do Eintrachtu mogą okazać się zbyt dużą liczbą, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę dyspozycję obu zespołów. VfL pokazał w ostatnim spotkaniu ze Stuttgartem, że szybko wrócił na właściwe tory. Eintracht również wygrał dość przekonująco swój ostatni mecz z Augsburgiem. O ile ostatnie ligowe mecze SGE będę proporcjonalnie łatwiejsze, o tyle „Wilki” kalendarz mają równie wymagający co Dortmund. W trzech ostatnich meczach na ich drodze staną Union, Lipsk i Moguncja.











