Wydawało się, że ten rozdział jest zamknięty, ale są przecież kluby, którym się nie odmawia. Wojciech Szczęsny podpisuje kontrakt z FC Barcelona. Wcześniej był bramkarzem Juventusu Turyn. Po rozwiązaniu kontraktu ze „Starą Damą” sensacyjnie powiadomił o zakończeniu kariery. Włodarze „Blaugrany” odezwali się jednak do polskiego bramkarza, a ten przyjął ich propozycję.
Gdyby 10 lat temu ktoś nam powiedział, że będziemy mieć dwóch Polaków w FC Barcelona, zapewne jego teza spotkałaby się z falą śmiechu. Rzeczywistość jest jednak taka, a nie inna. Być może nie zdajemy sobie z tego do końca sprawy, ale prawdopodobnie żyjemy w jednych z lepszych czasów dla polskiej piłki nożnej. Do ostatnio świetnie dysponowanego Roberta Lewandowskiego dołącza Wojciech Szczęsny, legenda polskiej reprezentacji, były bramkarz Juventusu, AS Roma, Arsenalu i Legii Warszawa. Niegdyś niemożliwe dziś jest częścią naszej rzeczywistości.
Wojciech Szczęsny za kontuzjowanego ter Stegena
FC Barcelona problemów z obsadzeniem pozycji bramkarza nie miała. Wprawdzie pojawiało się sporo głosów dotyczących nie najlepszej passy Marca-Andre ter Stegena. Na niemieckiego bramkarza wylała się fala krytyki po fatalnym występie z AS Monaco w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Barcelona sensacyjnie uległa AS Monaco 1:3. Część bramek francuskiego zespołu to efekt słabej postawy w bramce Marca-Andre ter Stegena. W weekend przyszło starcie z Villarrealem. W pierwszej połowie ter Stegen popisał się paroma naprawdę imponującymi interwencjami. Wszystko aż do momentu dramatycznej kontuzji, której nabawił się golkiper.
32-latek wyszedł do dośrodkowania w końcówce meczu Barcelony z Villarrealem. Futbolówkę złapał, ale po chwili padł na murawę. Sędzia usłyszał jego krzyk, na płycie boiska pojawili się fizjoterapeuci. Ter Stegen opuścił boisko na noszach. Diagnoza? Zerwane ścięgno rzepki w prawym kolanie, co wiąże się z przerwą od piłki na 7-8 miesięcy.
Lepszy Szczęsny z emerytury niż Pena z ławki rezerwowych
FC Barcelona ma w zanadrzu Inakiego Penę, ale ten nie do końca przekonuje fanów Barcelony. Gdy przychodziło mu stanąć między słupkami za ter Stegena, mówiąc eufemistycznie, nie radził sobie najlepiej. Podczas meczu z Getafe to prawdopodobnie on zastąpi Niemca na bramce.












