W meczu pomiędzy dwoma finalistami mistrzostw Europy Rosjanie nieoczekiwanie rozbili Włochów aż 3:0 (0:0). W roli katów wystąpili gracze Zenitu Sankt Petersburg: Aleksandr Kierżakow i Roman Szyrokow. Ten pierwszy otworzył wynik spotkania, natomiast ten drugi strzelił dwie kolejne bramki dla naszych grupowych rywali.
Już w pierwszych minutach meczu Włosi stworzyli sobie dwie kapitalne okazje do strzelenia bramki. Najpierw Antonio Cassano zagrał do Daniele de Rossiego, lecz pomocnik Romy przestrzelił z jedenastu metrów. W siódmej minucie jeszcze bliższy powodzenia był Mario Balotelli. Ciemnoskóry zawodnik dostał kapitalne podanie od Andrei Pirlo i strzelił na rosyjską bramkę. Wiaczesław Małafiejew był jednak na posterunku i przerzucił piłkę na rzut rożny.

120 sekund później to Gianluigi Buffon mógł mówić o sporym szczęściu. Piłkarze „Sbornej” przeprowadzili szybki atak, piłkę przejął Aleksandr Kierżakow i uderzył na bramkę przeciwnika. Futbolówka minęła interweniującego Buffona, lecz ku rozpaczy napastnika Zenitu Sankt Petersburg trafiła jedynie w słupek, po czym wyszła za linię końcową boiska.
W 23. minucie atak kwartetu z Zenitu – Kierżakow, Arszawin, Zyrjanow, Szyrokow – przyniósł kolejną dobrą okazję dla Rosjan. Zyrjanow wyłożył piłkę Szyrokowowi, jednak ten nie trafił z dziesięciu metrów w światło bramki. Po kolejnych 120 sekundach gry ponownie z dobrej strony pokazał się De Rossi. Tym razem pomocnik reprezentacji Włoch posłał mocne dośrodkowanie w kierunku Balotellego. Gracz Manchesteru City wyprzedził Kiriłła Nababkina, ale nie zdołał dojść do piłki.
Między 29. a 33. minutą to Rosjanie prowadzili szturm na bramkę rywali. Zyrjanow i Szyrokow uderzali jednak niecelnie. Dużo groźniej strzelał natomiast Jurij Żyrkow. Zawodnik Anży Machaczkała popisał się mocnym strzałem przy słupku, ale na posterunku był Buffon, który wybił piłkę przed siebie, czym skutecznie zażegnał niebezpieczeństwo.

Na dwie minuty przed końcem pierwszej połowy rzut wolny wykonywał Pirlo. Piłka uderzona przez doświadczonego zawodnika przeleciała tuż nad poprzeczką bramki Małafiejewa. Na przerwę obie ekipy schodziły więc, remisując bezbramkowo.
Druga połowa rozpoczęła się od kolejnej sytuacji Balotellego. Tym razem 22-letni napastnik uprzedził debiutującego w rosyjskiej kadrze Nababkina i głową trącił piłkę, ta jednak przeleciała nad bramką, której od 46. minuty bronił Igor Akinfiejew.













