Pierwszy mecz, pierwsze emocje, miejmy nadzieję, że pierwsze bramki na zbliżających się mistrzostwach Europy ujrzymy w grupie A. To właśnie w tej grupie znajduje się drużyna, która jest jednym z największych faworytów nadchodzącego turnieju – Włochy. Rywalami „Squadra Azzurra” będą reprezentacje Turcji, Szwajcarii oraz Walii. Brzmi ciekawie? Z pewnością!
Dlaczego? Tłumaczyć chyba nikomu nie trzeba. Każda z wyżej wymienionych drużyn ma swoje walory, którymi może podbić serce każdego widza. Wracające na właściwą ścieżkę Włochy, systematycznie rozwijająca się Szwajcaria, nieobliczalna i odważna w swych działaniach Turcja oraz imponująca na przestrzeni ostatnich kilku lat Walia. Warto zatem z tego miejsca przyjrzeć się tym ekipom nieco lepiej.
Włochy
Największy atut – powrót mentalności zwycięzców. Włochy ostatni raz przegrały we wrześniu 2018 roku. To chyba najlepiej obrazuje, w jakiej formie obecnie jest ekipa Roberto Manciniego. Były szkoleniowiec Manchesteru City stworzył dobrze naoliwioną maszynę, która może być piekielnie trudna do zatrzymania. 17 strzelonych goli w sześciu spotkaniach w tym roku kalendarzowym, ani jednej bramki straconej – to chyba mówi samo za siebie.
Największa gwiazda – Lorenzo Insigne. Skrzydłowy w minionym sezonie był po prostu niesamowity. Napoli co prawda zaliczyło niesatysfakcjonujący kibiców rezultat w rozgrywkach Serie A, lecz to nie powstrzymało Lorenzo w osiąganiu fantastycznych liczb. 19 bramek i 11 asyst to dorobek Insigne, jeżeli weźmiemy pod uwagę wszystkie rozgrywki. Insigne z pewnością może okazać się kluczowym, a wręcz decydującym elementem układanki Roberto Manciniego w drodze po upragniony cel – końcowy triumf w rozgrywkach.
https://twitter.com/NapoliGoleador/status/1401303440966492160
Największy problem – brak. Reprezentacja Włoch zdaniem wielu nie posiada większych wad. Trudno dopatrzeć się w ostatnim czasie jakichkolwiek niedoskonałości w ekipie „Squadra Azzurra”. Wszystko funkcjonuje jak w szwajcarskim zegarku. Włosi są niezwykle pewni w swoich poczynaniach, co pokazuje chociażby mecz towarzyski z Czechami. Kadra jest niezwykle zbalansowana, bogata zarówno w młodych, jak i doświadczonych piłkarzy. Rodzi się pytanie: czy można chcieć czegoś więcej?
Potencjalne odkrycie – Manuel Locatelli. Pomocnik może idealnie zwieńczyć swój jakże udany sezon w barwach Sassuolo. Zawodnik drugiej linii drużyny Włoch może okazać się prawdziwym filarem zespołu, podobnie jak miało to miejsce w ekipie „Nervoverdich”. Dzięki nadchodzącym mistrzostwom Europy 23-latek będzie miał możliwość pokazania pełni swojej wartości. W końcu jest on jednym z pierwszych wyborów Roberto Manciniego. Dobry występ z pewnością powiększy grono zespołów, które będą zainteresowanie sprowadzeniem Włocha.













