Wisła Kraków się nie zatrzymuje. To stwierdzenie idealnie pasuje do spotkań przy Reymonta. Ostatnimi czasy wiślacy serwują swoim kibicom istny rollercoaster, ponieważ mecze wyjazdowe przegrywają, a w domowych zgarniają pełną pulę. Trzy ostatnie spotkania na obcym terenie to również trzy porażki. Jednakże w rundzie wiosennej wszystkie mecze w Krakowie kończyły się zwycięstwem Wisły. Tak było i tym razem.
To był hit 30 kolejki Fortuna 1. Ligi. Starcie bardzo ważne w kontekście bezpośredniego awansu, tzw. mecz o sześć punktów. Termalica przed meczem zajmowała trzecie miejsce w tabeli i miała punkt przewagi nad czwartą Wisłą. Teraz sytuacja się zmieniła, lecz czekamy na jeszcze inne rozstrzygnięcia. Na tę chwilę „Biała Gwiazda” jest wiceliderem i ma jedno oczko przewagi nad Ruchem Chorzów.
Joseph Colley jednak zagrał od pierwszych minut
Wiele było spekulacji oraz tworzonych wariantów z linią defensywy Wisły Kraków. Igor Łasicki pauzował za żółte kartki, a Joseph Colley zagrał fatalne ostatnie spotkanie w Łodzi. Nie było do końca wiadomo, czy Radosław Sobolewski postawi na trzech defensorów z tyłu i wahadłowych, czy jednak jak na początku rundy wiosennej zagra czterech z tyłu. Chyba sprawdził się najmniej brany pod uwagę scenariusz.
„Biała Gwiazda” wyszła z czwórką defensorów, lecz wśród nich znajdował się Szwed. Był on typowany do gry w przypadku ustawienia trójką z tyłu. Można powiedzieć, że trener wiślaków trochę zaskoczył kibiców. Należy jednak dodać, że na konferencji przedmeczowej wspomniał, że Joseph Colley dostanie drugą szansę. Nikt jednak nie wiedział, jakim dokładnie ustawieniem wyjdzie Wisła. Niemniej jednak rozegrała solidne zawody.
Mogliśmy też zobaczyć powracającego do gry Alexa Mulę, ale zagrał on tylko połowę. Ból mięśnia, z którym się zmagał był wciąż odczuwalny. W jego miejsce wszedł Momo Cisse i wykorzystał swoją szansę, jak powiedział Radosław Sobolewski na konferencji pomeczowej. Mateusza Młyńskiego zabrakło nawet na ławce rezerwowych, ponieważ wcześniej wspomniany zawodnik z Gwinei wygrywa z nim obecnie rywalizację.











