Wisła Kraków bardzo dobrze radzi sobie po powrocie do PKO BP Ekstraklasy. Podopieczni trenera Mariusza Jopa okupują aktualnie 6. lokatę w klubowej tabeli z 17 „oczkami” na koncie. Jednym z zawodników, którzy odgrywają istotną rolę w drużynie, jest austriacki skrzydłowy, Marko Bozić. Z informacji podanych przez Piotra Koźmińskiego wynika, że 28-latek znalazł się w kręgu zainteresowań innych ekstraklasowych ekip. Jego umowa z Białą Gwiazdą obowiązuje jedynie do czerwca 2027 roku.
Marko Bozić do Wisły Kraków trafił w ramach letniego okienka transferowego poprzedzającego sezon 2025/2026. Austriak przez pierwszą część kampanii nie grał zbyt wiele – zmagał się bowiem z kontuzjami lub zaczynał na ławce rezerwowych. Sytuacja „na finiszu” poprzedniej kompetycji nieco się odmieniła. Bozić zaczął być podstawowym zawodnikiem Białej Gwiazdy, a zaufanie otrzymane przez Mariusza Jopa przekuwał w trafienia. Tych zebrał łącznie sześć, a do swojego dorobku dołożył również jedno decydujące podanie. Bardzo dobra dyspozycja 28-latka znacząco pomogła Wiśle w awansie oraz mogła zwiastować, że Krakowianie będą mieli z niego duży pożytek po upragnionej promocji do PKO BP Ekstraklasy.
Urodzony w Wiedniu skrzydłowy w obecnie trwający sezon wszedł „z drzwiami i futryną”. Inaugurujący pojedynek z GKS-em Katowice zakończył z bramką na koncie. W kolejnym spotkaniu z Piastem Gliwice również trafił do siatki, a na dodatek zaliczył asystę. Marko już na starcie pokazał, iż będzie kluczowym elementem ofensywnej układanki Mariusza Jopa. Aktualnie ma na koncie 10 rozegranych meczów w PKO BP Ekstraklasie, w których strzelił dwie bramki oraz trzema decydującymi podaniami obsłużył kolegów z drużyny.
Zainteresowanie z PKO BP Ekstraklasy. Wisła Kraków musi się spieszyć
Konkrety pod bramką rywala i łatwość, z jaką Marko wygrywa bezpośrednie pojedynki z obrońcami rywali, nie przeszły bez echa w polskich klubach. Wedle doniesień Piotra Koźmińskiego, kilka polskich klubów zagięło parol na Bozicia. Umowa 28-latka z Białą Gwiazdą wygasa 30 czerwca 2027 roku, w związku z czym Wisła Kraków musi skonkretyzować działania dotyczące jej przedłużenia. Z pewnością nieodpłatna strata Austriaka byłaby czymś, czego przy Reymonta chcieliby uniknąć.
Wisła Kraków po 10. serii spotkań plasuje się na wysokiej, bo szóstej pozycji w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Wiślacy zdecydowanie nie przypominają drużyny, która dopiero co awansowała do polskiej elity, a ekipę, która zamierza walczyć o coś więcej niż tylko utrzymanie. 16 października zawodnicy trenera Mariusza Jopa staną w szranki z Widzewem Łódź.
Przeczytaj również:











