Jeszcze niedawno w Fortuna 1. lidze murowanymi kandydatami do spadku były Chrobry Głogów oraz Odra Opole. I choć drużyna z Opola wciąż znajduje się na dnie tabeli, to sytuacja na wyższych pozycjach nieco się zmieniła. Zmniejszyły się różnice punktowe między zespołami, a Chrobry w końcu opuścił strefę spadkową, do której zawitała ekipa Wigier.
Dla drużyny z Suwałk obecny sezon jest piątym z rzędu na poziomie 1 ligi. Wigry zajmowały zazwyczaj miejsce w górnej połowie czy też w środku tabeli, aż do poprzedniego sezonu, w którym to ekipa ledwo obroniła się przed spadkiem. Cel na obecnie trwającą kampanię był jasno określony – nie dopuścić do spadku do II ligi. I choć suwałczanie mają do rozegrania jeszcze jedno zaległe spotkanie, ich sytuacja w lidze nie napawa optymizmem.
Młodość, nie jakość
Przed obecnym sezonem ekipę Wigier opuściło kilku zawodników, a obecny skład opiera się przede wszystkim na młodzieżowcach. Adrian Karankiewicz i Dawid Soldecki to jedyni zawodnicy, którzy na karku mają ponad trzydzieści lat. Nie brakuje za to nastolatków, co sprawia, że średnia wieku wszystkich zawodników oscyluje około 22,5 roku.
Wszyscy pamiętamy chociażby Górnika Zabrze sprzed dwóch sezonów, kiedy to jako beniaminek ekstraklasy bardzo młodym składem zagwarantował sobie udział gry w europejskich pucharach. Tamta drużyna była jednak rozsądną mieszanką młodej krwi z doświadczeniem starszych zawodników. Tegoroczne Wigry są za to niejako eksperymentem, który do tej pory nie sprawdza się zbyt dobrze.
Dwóch doświadczonych, środkowych obrońców nie radzi sobie z powierzonymi im zadaniami. I chociaż 22 stracone bramki to nie najgorszy wynik w lidze, Wigry są jedną z drużyn, które straciły najwięcej bramek w tym roku, zaś zaledwie czterokrotnie drużynie z Suwałk udawało się zachować czyste konto.
Zastój w ofensywie
Oprócz tego, że Wigry tracą bardzo dużo bramek, drużyna nie może pochwalić się efektywnością pod bramką rywala. 14 bramek w 16 kolejkach to niezwykle słaby wynik. Dla porównania – Omran Haydary strzelił do tej pory 11 bramek, czyli tylko trzy mniej od całej ekipy Wigier. Najlepszy strzelec drużyny ma na swoim koncie raptem trzy trafienia.
Owym zawodnikiem jest Kamil Sabillo. 25-latek trafiał przeciwko Puszczy Niepołomice i Odrze Opole. Przez większość swojej kariery tułał się po niższych ligach, zanim trafił do Wigier był zawodnikiem Widzewa Łódź i Unii Skierniewice. W zasadzie w żadnym ze swoich poprzednich klubów znacząco się nie wyróżniał i nie inaczej jest w Suwałkach.










