W sobotni wieczór na Wembley Stadium Wigan Athletic pokonało Millwall 2:0. Awans do finału najstarszych rozgrywek pucharowych na świecie zapewnili Shaun Maloney oraz Callum McManaman.
Faworytem spotkania był zespół Roberto Martineza, jednakże nie aż tak zdecydowanym. Mimo iż obie ekipy dzieli jedna klasa rozgrywek, to trzeba też zauważyć, że „The Latics” toczą bój o utrzymanie w Premier League. Z kolei „The Lions” byt w Championship w następnym sezonie mają prawie pewny, jednak i w tym przypadku do tego, aby czuć się bezpiecznie, trzeba zdobyć kilka punktów.

Przez pierwsze parę minut spotkania wydawało się, że Millwall czuje się pewniej na boisku. To właśnie ta ekipa częściej próbowała zagrażać bramce Al-Habsiego. Wigan zaczęło jednak grać lepiej, gdy na zegarze wybiła 10. minuta. Akcjami próbował dyrygować Shaun Maloney, jednakże jego długie podania skutecznie zatrzymywali defensorzy londyńskiego zespołu. Ładne uderzenie sprzed pola karnego oddał Callum McManaman, ale w bramce drugoligowca na wysokości zadania stanął David Forde. Duża aktywność pod polem karnym klubu z Championship została wynagrodzona. W 25. minucie Arouna Kone posłał piłkę w pole karne do Maloneya. Futbolówka minęła wszystkich defensorów Millwall, a Shaun z okolicy jedenastego metra strzelił gola na 1:0.
Po straconej bramce „Lwy” próbowały szybko odpowiedzieć. Drużyna wypracowała sobie dwa rzuty rożne, jednakże i one nie przyniosły efektów, gdyż piłki po dośrodkowaniach Jamesa Henry’ego skutecznie wybijali obrońcy Wigan. Kolejne akcje również stworzyła ekipa z DW Stadium. Na siedem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Jean Beausejour świetnie znalazł Jordiego Gomeza przed polem karnym i podał mu piłkę. Hiszpański pomocnik uderzył, jednak po raz kolejny dobrze interweniował golkiper przegrywającego zespołu. Po pierwszych trzech kwadransach Wigan zasłużenie prowadziło, gdyż miało więcej okazji podbramkowych.
Początek drugiej części spotkania ponownie został zdominowany przez podopiecznych Martineza. Co prawda to Millwall trochę dłużej było przy piłce, jednak pomysły na stworzenie groźnych sytuacji ograniczały się tylko do długich podań. Defensorzy Wigan bez kłopotu zatrzymywali takie zagrania, stąd nie było możliwości, aby poważnie pogrozić Al-Habsiemu. W 56. minucie dobrą szansę na podwyższenie wyniku mieli „The Latics”. Z rzutu wolnego z prawej strony przed polem karnym piłkę dośrodkował Gomez, jednak Forde bezpiecznie wypiąstkował ją przed siebie. Dopiero po godzinie gry gracze Millwall kilkukrotnie starali się wyrównać stan rywalizacji. Głównie w 65. minucie po dośrodkowaniu od jednego partnera Andy Keogh uderzył piłkę głową z pięciu metrów, jednakże na miejscu stał defensor rywala, Paul Scharner, i wybił futbolówkę na rzut rożny.












