ŁKS Łódź to bardzo uznana marka w Polsce. Drużyna ta jest dwukrotnym mistrzem Polski, aczkolwiek od dłuższego czasu ma problem z powrotem do formy. Przed obecnym sezonem transfery ŁKS-u wyglądają imponująco i mają na celu zbudowanie drogi na najwyższy poziom. W Łodzi dawno się tyle nie działo, a wszystko wskazuje, że to jeszcze nie koniec.
W drużynie podczas letniego okna transferowego dochodzi do sporej liczby zmian, które mają na celu zbudować drużynę na awans. ŁKS ostatni sezon w PKO Ekstraklasie spędził w latach 2023-2024, natomiast nie jest to okres do wspominania. Zajęli oni ostatnie, 18. miejsce w tabeli z dorobkiem zaledwie 24 punktów. Pomimo nadziei kibiców na szybki powrót na szczyt, drużyna mocno zawiodła, zajmując dopiero 11. miejsce z dobytkiem 47 punktów. Z tego powodu zarząd zdecydował się na spore zmiany w klubie.
Człowiek od zadań specjalnych
Pierwszą zmianą, jakiej dokonał klub z Łodzi, było zwolnienie obecnego szkoleniowca, którym był Ryszard Robakiewicz. Na stanowisko zaproszono 44-letniego Szymona Grabowskiego. Trener ten jest znany z ofensywnego stylu gry oraz umiejętności nawiązywania więzi z zawodnikami. Jego poprzednim pracodawcą była Lechia Gdańsk. Przybył on do klubu w sezonie 2023/2024 z misją awansu do PKO Ekstraklasy po historycznym spadku. Pomimo sporych problemów kadrowych, jak i finansowych, udało im się awansować, a nawet wygrać cała ligę. Może to sugerować, że Grabowski jest idealnym kandydatem na trenera ŁKS-u. Klub posiada podobną wizję, co drużyna z Gdańska, a można się spodziewać, że trener dostanie lepsze warunki niż nad morzem.

Bramkostrzelny lider
Kolejnym wzmocnieniem drużyny został 26-letni Artur Craciun. Jest to bardzo dobre, a zarazem zaskakujące wzmocnienie. Craciun to doświadczony zawodnik ze sporym bagażem doświadczeń. Ma on na swoim koncie 33 występy w kadrze Mołdawii oraz 57 meczów w polskiej ekstraklasie dla Puszczy Niepołomice, dla której zdobył jako obrońca aż 12 bramek i dołożył cztery asysty. Jest to dość mocno zaskakujący transfer, gdyż Mołdawianinem interesowało się zarówno sporo polskich, jak i zagranicznych klubów. Nikt nie spodziewał się raczej, że wyląduje on akurat w ŁKS-ie. Pokazuje to moc, jaką posiada teraz drużyna i jak zachęca zawodników do gry u siebie. Zawodnik podpisał kontrakt do 30 czerwca 2027 roku i wygląda na idealnego gracza, biorąc pod uwagę spore problemy z defensywą klubu z Łodzi w zeszłym sezonie. Głos po transferze zabrał dyrektor sportowy ŁKS-u Radosław Mozyrko:
– Artur to klasyczny środkowy obrońca – silny, twardy i agresywny w pojedynkach. Mam nadzieję, że da nam sporo jakości w defensywie, ale również spowoduje zagrożenie pod bramką rywala dzięki dobrej grze w powietrzu i skuteczności przy stałych fragmentach gry, zwłaszcza rzutach karnych.













