W najciekawszym z niedzielnych spotkań La Liga Valencia pokonała po zaciętym meczu Athletic Bilbao. Kolejne zwycięstwo odniósł Villarreal.
Valencia po remisie z Majorką pojechała do Bilbao, by na stadionie San Mames zmierzyć się z miejscowym Athletikiem. Pierwsza połowa prowadzona był w średnim tempie, obie drużyny miały dużo strat w środkowej części boiska. Dobre okazje mieli Villa i Mata, a także Yeste i De Marcos, który wszedł na boisko w miejsce kontuzjowanego Lloriente. Druga połowa przyniosła wreszcie bramki. Gospodarze wyszli na prowadzenie dzięki trafieniu młodego Ikera Muniaina. 17-latek pokonal Cesara w 57. minucie spotkania. Chwilę wcześniej dobrą sytuację zmarnował Villa. Zrehabilitował się cztery minuty później, strzelając ładnego gola. Asystę zanotował Pablo Hernandez. Na piętnaście minut przed końcem spotkania za faul na Macie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę obejrzał Mikel San Jose. Grając w osłabieniu, Baskowie wytrzymali niecałe dziesięć minut. Gola strzelił Mathieu. Ale gracze z Bilbao nie zamierzali złożyć broni. Strzelili gola, ale sędzia odgwizdał spalonego. Wywalczyli mocno dyskusyjnego karnego, ale Iraola trafił w słupek. Atakowali bramkę Cezara, Muniain był bliski strzelenia drugiego gola. Na ostatnie stałe fragmenty gry pod bramkę Valencii zawędrował nawet Gorka Iraizoz. Niewiele zabrakło, by piłka po jego strzale głową znalazła drogę do bramki bronionej przez kolegę po fachu. Wynik nie uległ zmianie. Valencia wywozi trzy punkty, Athletic zostaje z niczym, ale waleczność i nieustępliwość Basków zasługuje na uznanie.

Bardzo emocjonujące widowisko zobaczyli widzowie zgromadzeni na stadionie El Madrigal, gdzie Villarreal podejmował Getafe. Pedro Leon umieścił piłkę w bramce bronionej przez Diego Lopeza już w trzeciej minucie spotkania, minutę wcześniej znakomitą okazję miał Rossi. Piłkarze z przedmieść Madrytu cieszyli się prowadzeniem tylko przez piętnaście minut. Lewy obrońca Villarrealu, Joan Capdevila, strzałem z linii pola karnego wyrównał wynik meczu. Do końca pierwszej połowy dobre sytuacje zdążyli zmarnować jeszcze Rossi oraz Soldado. Boateng zatrzymał w polu karnym Nilmara, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia gracza Getafe. Już po zmianie stron, w 51. minucie spotkania, Casquero został brutalnie zatrzymany w polu karnym rywali przez Caniego. Getafe dostało rzut karny, a skrzydłowy Villarrealu czerwoną kartkę. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Soldado i pewnym strzałem pokonał Diego Lopeza. Tak samo jak w pierwszej połowie, piłkarze gości cieszyli się z prowadzenia jedynie 15 minut. Gola zdobył Santi Cazorla. Od tego momentu gra się zaostrzyła się, obie drużyny bały się straty punktów. W 87. minucie drugiego gola w meczu strzelił Capdevila. W doliczonym czasie gry drugą żółtą kartkę otrzymał Angel, tym samym gospodarze kończyli mecz w dziewiątkę. Villarreal odniósł kolejne zwycięstwo i odskoczył na kilka punktów od strefy spadkowej. Getafe nadal znajduje się środku tabeli. Drużyna gra bardzo nierówno, występy bardzo dobre przeplata słabymi.











