Latem tego roku włodarze klubu ze wschodniego Londynu z Davidami Goldem i Sullivanem na czele uznali, że do rozwoju klubu potrzebny jest impuls w postaci zmiany warty na stołku menedżera klubu. Przyjście Slavena Bilicia ma wnieść West Ham na wyższy poziom tak, by zbiegło się to w czasie z przenosinami na o wiele większy Stadion Olimpijski. Tylko że na razie ekipa Bilicia chyba nie jest gotowa na te przenosiny, bo zapomniała, jak wygrywać przed własnymi kibicami.Zmiana stadionu ma być według planu ludzi, którzy zarządzają klubem ze wschodniego Londynu, jednym z momentów przełomowych w całej historii klubu. Nowy adres w wiosce olimpijskiej z igrzysk w 2012 roku ma przede wszystkim pozwolić „Młotom” na zwiększenie przychodów z dnia meczowego. W dłuższej perspektywie ma to wnieść drużynę do wyższej ligi finansowej, by klub mógł pozwolić sobie na kupno i regularne płacenie coraz lepszym piłkarzom do rywalizacji z konkurentami w Premier League, a długoterminowo w Europie.

To jest jednak tylko plan, a jego realizacja to już często inna kwestia. Bilić, jego architekt, jest popularny na Wyspach z trzech powodów – po pierwsze, jest postacią nietypową i charyzmatyczną (m.in. jest prawnikiem czy ma swój zespół rockowy, w którym gra na gitarze).
Po drugie, w trakcie kariery grał w Anglii i już wtedy budował swoją reputację. No i wreszcie jako selekcjoner Hrvastkiej pozbawił Anglików szans na awans do Euro 2008, dając zapewne wielu z nich do zrozumienia, że w Europie jest taki kraj jak Chorwacja.
Dla części fanów West Hamu był dodatkowo gościem, który uwolnił ich od Sama Allardyce’a, który był widziany jako człowiek spowalniający rozwój klubu z Upton Park.
W porównaniu z Allardyce’em, który był trenerem rok temu, Bilić ma na tym etapie sezonu trzy punkty więcej od Anglika, i to osiągnięte w bardziej zaskakujący sposób od „Big Sama”. Jeszcze lepiej wygląda na ten moment liczba punktów uzyskanych z zespołami z Top 6:
- Sezon 2013/2014 – 7 punktów
- Sezon 2014/ 2015 – 7 punktów
- Sezon 2015/ 2016 – 6 punktów po 2 meczach.
W czterech dotychczasowych spotkaniach West Ham United wygrał z Liverpoolem i Arsenalem na wyjeździe (w Top 6 w poprzednim sezonie), a przegrał z Bournemouth i Leicester u siebie. Wygrana na Anfield zdarzyła się londyńczykom po raz pierwszy od 52 lat, kiedy bramki dla WHU strzelał min. Geoff Hurst – strzelec jedynego hat-tricka w finale mistrzostw świata (w 1966 roku, gdy Anglia pokonała RFN), na topie list przebojów byli Beatlesi, a prezydentem USA był John F. Kennedy. Po sobotniej wiktorii fan „Młotów” uznał, że jest to na tyle duży sukces, iż należy to zapisać na własnym ciele w formie tatuażu.











