Są drużyną z wyższej ligi, mają w szeregach Kamila Grosickiego, najlepszego piłkarza ekstraklasy. Poza tym Puchar Polski to prawdopodobnie jedyna szansa na europejskie puchary, a także możliwość zerwania z łatką przeklętego klubu. Finał Fortuna Pucharu Polski zbliża się wielkimi krokami, a to tylko część z 5 powodów, dla których Pogoń Szczecin wygra Puchar Polski.
Jesteśmy coraz bliżej finału Pucharu Polski. Emocje rosną u kibiców obu stron, ale to nie oni wyjdą na boisko. Zrobią to piłkarze, którzy będą mieli swój nakreślony plan taktyczny, który będą musieli zrealizować i liczyć na to, że przyniesie im on zwycięstwo. Każda z drużyn ma swoje atuty. Jednak w poniższym artykule wymienimy wam 5 powodów, dla których to Pogoń Szczecin wygra Puchar Polski.
1. Bo ma w swoich szeregach Kamila Grosickiego
Mecze wygrywa drużyna, ale w przypadku „Portowców” szanse na zwycięstwo drastycznie spadają, jeśli nie ma w niej kapitana tej drużyny. Mimo 36 lat na karku Kamil Grosicki wciąż jest niekwestionowanie najlepszym skrzydłowym ekstraklasy. Szybkość, drybling, rozgrywanie akcji zespołu, cudowne zewniaczki, po których nie raz już obrona przeciwników była bezradna. Nie zazdrościmy Bartoszowi Jarochowi, który będzie musiał sobie radzić z skrzydłowym.
Dla samego Grosika ten mecz także ma szczególne znaczenie. Wychowanek Pogoni od dawna już podkreślał, że marzy mu się drugiego maja wznieść puchar Polski z jego ukochanym klubem. Dlatego jesteśmy przekonani, że jemu akurat motywacji nie zabraknie i jeśli ktoś ma przesądzić o losach meczu, to właśnie on przychodzi nam do głowy jako pierwszy.
2. Bo Pogoń gra bardzo atrakcyjny futbol
Choć Wisła Kraków w pierwszej lidze może poszczycić się najlepszą ofensywą w lidze, to zmierzy się z ekipą, która także ma czym postraszyć z przodu. Pogoń Jensa Gustafssona preferuje bardzo atrakcyjny futbol opierający się na mocnym pressingu oraz szybkich atakach. Na lewej stronie współpracować będzie zabójczo ofensywny tandem Koutris-Grosicki.
Do tego jest jeszcze czołowy snajper ekstraklasy Efthymios Koulouris, mający zabójcze uderzenie z dystansu Vahan Bichakchyan, a w środku pola mają Fredrika Ulvestada – wszyscy są bardzo ofensywnie usposobionymi zawodnikami.










