Warta Poznań awansowała do PKO Ekstraklasy! Warta Poznań – Radomiak Radom 2:0


Piłkarze Warty Poznań trzecim beniaminkiem rozgrywek PKO Ekstraklasy!

31 lipca 2020 Warta Poznań awansowała do PKO Ekstraklasy! Warta Poznań – Radomiak Radom 2:0
Rafał Rusek / PressFocus

W tym sezonie Warta Poznań dwukrotnie była górą w starciach z Radomiakiem Radom. Warto wspomnieć, że w pięciu ostatnich meczach pomiędzy Wartą a Radomiakiem trzykrotnie górą byli piłkarze z Poznania. Natomiast Radomiak zdołał tylko dwukrotnie zremisować, jeszcze za czasów gry tych drużyn w drugiej lidze. Statystyki przemawiały na korzyść Warty, ale jak dobrze wiemy, na boisku wszystko jest możliwe. Zwłaszcza jeśli gra toczy się o tak dużą stawkę. Mecze o awans mają swoje prawa i w nich statystyki odkładane są na bok. To poznaniacy wygrywają 2:0 i meldują się w PKO Ekstraklasie!


Udostępnij na Udostępnij na

Patrząc na formę obu drużyn w ostatnim czasie, trudno było stwierdzić, kto jest faworytem tego spotkania. Warta przed meczami barażowymi miała trudności wygrywaniem na własnym terenie, gdzie od czterech spotkań nie mogła pokonać rywali. Natomiast Radomiak miał za to problemy na terenie przeciwnika, gdzie od pięciu spotkań nie potrafił przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść.

Obie ekipy stały przed historyczną szansą, aby po wielu latach powrócić do elity, a także przed szansą zdobycia wielkich pieniędzy. Dla jednych dzisiejszy dzień będzie wielki, a dla drugich zakończy się smutkiem i kolejnym sezonem grania na zapleczu ekstraklasy, gdzie już taka szansa jak dzisiaj może się nie powtórzyć.

O powrót do elity po wielu latach i gra o duże pieniądze

Zarówno Warta Poznań, jak i Radomiak Radom miały okazję występować w najwyższej klasie rozgrywkowej. Większe sukcesy w ekstraklasie (dawniej była I liga), odnosiła jednak ekipa z Poznania, która dwukrotnie zdobyła mistrzostwo Polski i pięciokrotnie wicemistrzostwo Polski. Po raz ostatni w najwyższej klasie rozgrywkowej „Warciarze” grali w sezonie 1994/1995, czyli dokładnie 25 lat temu.

Jeszcze dłużej – bo 35 lat – na powrót do elity czekają kibice Radomiaka, który po raz ostatni w ekstraklasie zagrał w sezonie 1984/1985. Był to ich pierwszy i ostatni sezon w piłkarskiej elicie. Dla każdego zawodnika z tych drużyn dzisiaj marzeniem było zapisać się do historii, jak ich poprzednicy sprzed kilkunastu lat. Każdy z nich wie, że taka szansa nie wiadomo kiedy się powtórzy, a dla niektórych może już nigdy. W końcu nie wiadomo, czy jeśli któraś z tych ekip nie awansuje, to czy zdoła powtórzyć swój sukces w następnym sezonie, gdzie o awans może być trudniej.

Awans dla każdej z tych drużyn, to jest nie tylko spełnieniem marzeń i zapisaniem się na kartach historii. Warcie i Radomiakowi awans do ekstraklasy przyniesie spore korzyści finansowe, bowiem dzięki grze w najwyższej klasie rozgrywkowej któryś z tych klubów zarobi duże pieniądze. Choćby z samych praw telewizyjnych. Przepaść pomiędzy zarobkami z praw telewizyjnych w pierwszej lidze a w ekstraklasie jest ogromna. W pierwszej lidze roczny dochód każdego z klubów to około 800 tysięcy złotych, dla porównania ostatni w tabeli w tym sezonie ŁKS Łódź otrzymał ponad 8 milionów złotych. Przebitka prawie 10 razy większa, więc jak widzimy, gra toczy się o dużą stawkę.

Radomiak bez swojego najlepszego strzelca

Warta Poznań do finałowego spotkania przystąpiła w najsilniejszym składzie. Miejsca w pierwszej jedenastce zabrakło choćby Gracjanowi Jarochowi, który jest jednym z najlepszych strzelców poznaniaków. Natomiast w Radomiaku Radom do końca nie wiadomo było, czy na spotkanie zdążą się wykurować kapitan drużyny Leandro, Mateusz Michalski i Patryk Mikita. Dwóch pierwszych rozpoczęło mecz od pierwszej minuty, niestety w ekipie trenera Banasika zabrakło na dzisiejsze spotkanie najlepszego strzelca Patryka Mikitę, jego miejsce zajął dzisiaj Adam Banasiak, który w spotkaniu przeciwko Miedzi Legnica zaczynał na ławce rezerwowych, a po wejściu na boisko strzelił bramkę, pieczętującą awans do finału baraży o PKO Ekstraklasę.

Lepiej dzisiejsze spotkanie zaczęli piłkarze Warty Poznań, którzy częściej w pierwszych minutach spotkania gościli w polu karnym rywala. Już w 6. minucie podopieczni trenera Tworka przeprowadzili pierwszą składną akcję. Spławski, który znalazł się w polu karnym Radomiaka, wycofał piłkę do Rybickiego, który z okolic 16. metra uderzył wysoko nad poprzeczką. W 38. minucie groźną akcję pod bramką Warty stworzyli piłkarze Radomiaka. Leandro, najaktywniejszy gracz Radomiaka w pierwszej połowie, minął kilku rywali w polu karnym i dograł piłkę do Cichockiego. Obrońca drużyny z Radomia uderzył piłkę nieczysto i Adrian Lis zdołał odbić piłkę.

Po 45. minutach spotkania nie obejrzeliśmy bramek. Jednak to Warta Poznań była drużyną lepszą, która w pierwszych 30 minutach próbowała stworzyć sytuacje bramkowe, lecz nie przyniosły one efektów. Natomiast Radomiak w ostatnich piętnastu minutach pierwszej części meczu obudził się do gry, gdy kolegów natchnął kapitan zespołu Leandro. Po trzech kwadransach sprawa awansu do ekstraklasy wciąż była otwarta. Jednak to podopieczni trenera Tworka wykazywały większe chęci do walki.

VAR daje awans do ekstraklasy Warcie Poznań

Na drugą połowę piłkarze Radomiaka wyszli całkiem odmienieni, natomiast piłkarze Warty głowami byli chyba jeszcze w szatni. W 57. minucie znowu groźny w polu karnym poznaniaków był obrońca drużyny Banasika, Cichocki, który po dośrodkowaniu Abramowicza doszedł do piłki, lecz nie zdołał jej skierować do bramki. Kiedy piłkarze Radomiaka przejęli inicjatywę w drugiej połowie, to dość niespodziewanie sędzia w 66. minucie odgwizdał rzut karny dla Warty. W „szesnastce” Abramowicz faulował Spławskiego, a arbiter po obejrzeniu sytuacji na monitorze wskazał na jedenasty metr. Rzut karny na bramkę dla Warty zamienił Mateusz Kupczak, który pewnie pokonał Misztę.

Podrażnieni po stracie gola podopieczni trenera Banasika mogli wyrównać stan spotkania. W 71. minucie bliski strzelenia gola sprzed pola karnego był Rafał Makowski, jednak piłka przeleciała obok słupka. W 82. minucie Radomiak znów otrzymał cios. Po faulu na Jakóbowskim, sędzia znowu po interwencji VAR odgwizdał rzut karny dla Warty. Ponownie do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Mateusz Kupczak, który drugi raz pokonał golkipera Radomiaka. Tym samym szansę na odrobienie strat przez Radomiaka były niewielkie, właściwie druga bramka podcięła skrzydła piłkarzom z Radomia. Końcówka spotkania nie przyniosła żadnych zmian.

Warta Poznań po 25 latach przerwy wraca do elity piłkarskich rozgrywek. Zarówno piłkarze, jak i trener Tworek zapisali się do historii klubu i dokonali niemożliwego. Przecież jeszcze przed sezonem dotknięta problemami poznańska drużyna była wymieniana wśród ekip do walki o utrzymanie na zapleczu ekstraklasy. Po wielu latach przerwy znowu przyjdzie nam oglądać w rozgrywkach ekstraklasy Derby Poznania.

Natomiast Radomiak pomimo porażki w finale może być zadowolony z tego sezonu. Przecież jako beniaminek I ligi był bliski awansu do ekstraklasy. Niestety w kolejnym sezonie przyjdzie mu grać na zapleczu tych rozgrywek. Piłkarzom i trenerowi Warty Poznań gratulujemy awansu do PKO Ekstraklasy! Mamy nadzieję, że pokażą swoje waleczne serce w tych rozgrywkach i udowodnią, że są gotowi na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. W Poznaniu mamy dzisiaj wielkie święto!!

Komentarze
Podbeskidzie and warta = love (gość) - 3 dni temu

warta queen

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze