W meczu 5. kolejki I ligi Warta Poznań wygrała na wyjeździe z Łódzkim Klubem Sportowym. Goście przeważali od początku do końca spotkania i zasłużenie wywieźli trzy punkty z Łodzi.
ŁKS, który miewa ostatnio wielkie problemy finansowe i organizacyjne, po czterech kolejkach ma na swoim koncie cztery punkty, Warta Poznań zaś jeden punkt więcej.
Już na samym początku meczu ŁKS mógł wyjść na prowadzenie, jednak zimnej krwi pod bramką nie zachował Jakub Więzik. W kolejnych minutach gra była bardzo wyrównana i dopiero 24. minuta meczu przyniosła kolejną sytuację, tym razem pod bramką ŁKS-u. Bartłomiej Pawłowski urwał się obrońcom gospodarzy, pomknął na bramkę, jednak przegrał pojedynek oko w oko z Bogusławem Wyparłą.

Przed końcem pierwszej połowy wcześniej wspomniany Pawłowski padł w polu karnym rywala niczym porażony prądem, jednak sędzia Łukasz Bednarek nie wskazał na wapno i nakazał grać dalej. W 41. minucie bramkę, po katastrofalnym błędzie obrony ŁKS-u, zdobył Wojciech Trochim. Obrońca gospodarzy zagrał wprost pod nogi Bartłomieja Pawłowskiego, ten w sytuacji dwóch na jednego zagrał do Wojciecha Trochima, który wyprowadził gości na prowadzenie.
W drugiej połowie pierwszą poważną okazję znów mieli goście. Dobrze grający w tym spotkaniu Wojciech Trochim bardzo mocno uderzył na bramkę, jednak trafił w słupek i piłka wyszła w boisko.
W 76. minucie spotkania Warta podwyższyła prowadzenie na 2:0. Rzut karny, który minutę wcześniej podyktował sędzia Bednarek, pewnie wykorzystał Grzegorz Bartczak.
Mecz zakończył się bardzo zasłużonym zwycięstwem gości 2:0.











