Sezon 2022/2023 pozostawił nam tak naprawdę dwie niewiadome. Znamy już mistrza i wicemistrza Polski, wiemy, że Miedź i Lechia żegnają się z ekstraklasą. Do rozstrzygnięcia pozostaje, która drużyna stanie na najniższym stopniu podium – Pogoń czy Lech, oraz który zespół jako trzeci pożegna się z ekstraklasą – Śląsk czy Wisła. Tak się składa, że właśnie kluby te staną dziś naprzeciw siebie. Stawka tego spotkania jest więc niezwykle wysoka.
Oba zespoły oczywiście nie są w najwyższej formie, lecz stawka tego starcia może je wzbić na wyższy poziom. Mamy szczerą nadzieję, że właśnie tak będzie.
Śląsk Wrocław – mecz z Jagiellonią wlał odrobinę nadziei
Choć oczywiście Jacek Magiera nie miał zbyt wiele czasu na poukładanie drużyny, to jednocześnie nie może sobie już pozwolić na jakąkolwiek stratę punktów. Wydaje się jednak, że jego stara–nowa drużyna zaczyna wyglądać tak, jak tego chciał. Śląsk w meczu z Jagiellonią w Białymstoku wyglądał najlepiej od dawna. Mogło to wlać w serca kibiców Śląska odrobinę nadziei, że utrzymanie jest możliwe.
– Czujemy niedosyt. Pod koniec pierwszej połowy strzeliliśmy bramkę i wyglądaliśmy naprawdę dobrze. Być może trochę podświadomie zostaliśmy na początku drugiej połowy zepchnięci do defensywy. (…) Nic się jeszcze nie skończyło, teraz są najważniejsze dla nas dwa spotkania na własnym stadionie. Będziemy w nich walczyć o sześć punktów. One dadzą szansę na to, że będziemy dalej liczyć się w walce o utrzymanie – mówił po tym spotkaniu Jacek Magiera.
Widać, że gra Śląska powoli zmierza w dobrym kierunku, lecz wrocławianie potrzebują punktów jak tlenu, a z Białegostoku nie udało im się wywieźć kompletu „oczek”. Wszystko za sprawą faulu Victora Garcii w polu karnym, po którym gospodarze otrzymali rzut karny, wykorzystany przez Marca Guala, który w przyszłym sezonie będzie zawodnikiem Legii Warszawa. Śląsk tym samym czeka na zwycięstwo w lidze od 26 lutego. Wówczas to Lech Poznań musiał uznać wyższość rywala.
Drużynę „Wojskowych” na prowadzenie wyprowadził z kolei niezawodny John Yeboah. Dla niemieckiego skrzydłowego było to już siódme trafienie w lidze i pozwoliło mu ono stać się najlepszym strzelcem w swojej drużynie. Wiele jednak wskazuje na to, że tak ciekawego, kreatywnego i przebojowego zawodnika nie uda się zatrzymać we Wrocławiu. Zainteresowanie tym zawodnikiem jest coraz większe, a w ostatnim czasie mówi się o jego przenosinach do Rakowa Częstochowa. Byłby to kolejny bardzo ciekawy transfer świeżo upieczonego mistrza Polski, po tym, jak najprawdopodobniej zakontraktują Maxime Domingueza, czyli najlepszego wiosną zawodnika Miedzi Legnica.











