W każdej lidze piłkarskiej oczy milionów kibiców skupione są na walce o krajowe mistrzostwo. Nie inaczej jest w Serie A, w której pewniakiem do zwycięstwa jest Juventus Turyn. Jednak często dużo ciekawsza rozgrywka ma miejsce na dnie tabeli, gdzie kluby walczą często o swoje przetrwanie. Sprawdźmy więc, czy we włoskiej lidze wszystko już pozamiatane.
Jesteśmy świeżo po 30. kolejce włoskiej ekstraklasy. Miejsca powodujące spadek z najwyższej klasy rozgrywkowej na Półwyspie Apenińskim zajmują kolejno Cesena, Cagliari i Parma. Do wyjścia ze strefy spadkowej najbliżej ma Cesena, choć i tak brakuje jej aż siedmiu punktów. W najgorszej sytuacji znajduje się Parma, aczkolwiek zespół Roberto Donadoniego ma do rozegrania zaległy mecz, przy ewentualnym zwycięstwie może znacząco zbliżyć się do swoich rywali w walce o utrzymanie.
Zacznijmy od osiemnastej drużyny włoskiej ligi, Ceseny. W grudniu ubiegłego roku po fatalnych rezultatach klub postanowił zwolnić Pierpaolo Bisoliego ze stanowiska szkoleniowca pierwszej drużyny. Zadania utrzymania zespołu z północy Włoch podjął się Domenico Di Carlo. W przypadku Ceseny można mówić o braku doświadczenia, gdyż drużyna w zeszłym sezonie awansowała do Serie A. Zresztą jak pokazuje historia, zespół zawsze krótko przebywał w gronie najlepszych włoskich drużyn. Po sezonie 2011/2012, który klub spędził we włoskiej ekstraklasie, zaliczył on spadek do Serie B, w której spędził następne dwa lata.
Zresztą Cesena powróciła do Serie A po grze w barażach, w których wcale nie spisywała się genialnie. Sezon 2014/2015 zaczął się jednak dla ekipy z Emilia-Romania bardzo dobrze. W pierwszej kolejce zespół pokonał Parmę 1:0, co było niemałym zaskoczeniem. Gdy przyszły mecze z silnymi rywalami, było już gorzej. Porażki 0:3 z Lazio i Juventusem nie bolały jednak tak bardzo, jeśli weźmie się pod uwagę remis z AC Milan i Udinese. W ten sposób po sześciu kolejkach beniaminek włoskiej ligi zajmował wysokie trzynaste miejsce.
Potem przyszły niestety porażka za porażką, przede wszystkim w rywalizacji ze słabszymi rywalami. 1:2 z Chievo, 0:3 z Genoą, 2:3 z Atalantą i 1:2 z Cagliari pokazały, że drużyna nadal jest młoda i niedoświadczona i wciąż stawia pierwsze kroki w Serie A. W ten sposób na półmetku sezonu Cesena zajmowała przedostatnie miejsce w ligowej tabeli.
Gdy zaczęła się runda wiosenna, coś ruszyło się w zespole Donadoniego. Nowy szkoleniowiec tchnął w drużynę drugie życie. Stąd przyszły wygrane z Parmą, Lazio i Udinese, a także remis z Juventusem. Niestety ostatnie spotkania znów przyniosły słabszą grę Ceseny i remisy przeplatane porażkami. Jednak w przeglądzie wszystkich dotychczasowych spotkań beniaminek Serie A wypada naprawdę dobrze i zasługuje na to, aby pozostać we włoskiej ekstraklasie. A na pewno będzie o to walczył.
Drużyną, która zajmuje dziewiętnaste miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech, jest Cagliari. Mistrz Włoch z 1970 roku nieprzerwanie od jedenastu lat pozostaje w Serie A i zazwyczaj plasuje się w okolicach piętnastego miejsca. Obecny sezon jest jednak jednym ze słabszych w wykonaniu zespołu z Sardynii.











