Rozgrywki I ligi nie zwalniają tempa. Podczas gdy kluby T-Mobile Ekstraklasy odpoczywają, na zapleczu najwyższej klasy rozgrywkowej toczy się batalia o awans i byt w lidze. Kolejna odsłona już jutro. A co nas w niej czeka?
Arka włącza się do walki

Kolejka rozpocznie się o 15:30 meczem Dolcanu Ząbki z Arką Gdynia. Wobec słabszej dyspozycji zespołów piastujących pozycje w czubie tabeli podopieczni Petra Nemca włączają się do walki o awans. Obecnie do drugiej Pogoni tracą zaledwie pięć punktów. Wbrew pozorom wyjazd do Ząbek może być jednak dla Arki bardzo trudny. Choć podopieczni Roberta Podolińskiego znajdują się tuż nad strefą spadkową, to jednak w ich grze widać znaczną poprawę. Potwierdzają to wyniki. Dwa poprzednie spotkania Dolcan wygrał. Najpierw na własnym boisku w pokonanym polu zostawił pretendującego do awansu Zawiszę, a później wywiózł komplet punktów z Płocka. Gdynianie, chcąc jednak przedłużyć marzenia o powrocie do ekstraklasy, muszą wygrać. Innej opcji nie ma.
Trudny mecz Pogoni
Niezwykle interesująco zapowiada się także pojedynek, który rozpocznie się o godzinie 16:30. Na trudny teren w Radzionkowie zawita bowiem Pogoń. Pod wodzą Ryszarda Tarasiewicza „Portowcy” rozegrali na razie tylko jedno spotkanie. Remis z walczącą o utrzymanie Olimpią Grudziądz chluby jednak nie przynosi. Z tego też powodu szczecinianie będą chcieli zmazać plamę i pokazać, że cel, jakim jest awans, nie wymyka im się z rąk, wbrew powszechnej opinii. Zespół z całą pewnością czuje nóż na gardle, ponieważ za jego plecami czai się już między innymi Piast, który po jutrzejszej kolejce może zamienić się miejscami z Pogonią.
Lider wróci na zwycięską ścieżkę?

Swój mecz rozegra rzecz jasna także Termalica, która podejmie Sandecję Nowy Sącz. Choć dwa poprzednie spotkania zespołu z Niecieczy kończyły się remisami, to jednak trener Radolsky może być zadowolony. Jego drużyna jest liderem I ligi i pewnie zmierza do ekstraklasy. Również gra Termaliki może się podobać. Wydaje się więc, że praktycznie o nic już nie walcząca Sandecja nie będzie miała zbyt wiele do powiedzenia. W końcu trzon drużyny z Niecieczy tworzą zawodnicy doświadczeni, którzy doskonale potrafią radzić sobie z presją wyniku, jaka niewątpliwie jest narzucona przez właściciela klubu.











