Wielu z nich zdobyło sławę i uznanie za granicą. Trenowali, a także grali w wielkich klubach. Dziś mało się o nich mówi. Sukcesy na Litwie, w Afryce czy w Stanach nie są dla Polaków zadowalające. Postanowiliśmy przypomnieć polskich trenerów, którzy zdobyli uznanie poza granicami naszego kraju.
Wielu polskich zawodników cieszy się w Europie ogromnym szacunkiem. Wielu z nich opuszczało nasz kraj w młodym wieku. Liczyli na wielką karierę, pieniądze, a także na występy w reprezentacji. Nie można jednak zapomnieć o trenerach. Polska myśl szkoleniowa – jak lubią mawiać szkoleniowcy – nie jest zbyt popularna. Dlatego też cieszą sukcesy nielicznych trenerów, którzy zdobywali laury za granicą. Warto jeszcze dodać, że te osoby – czy to piłkarze, czy trenerzy – nie reprezentują tylko samych siebie, są oni również reprezentantami swojego kraju.
W zastępstwie Maradony

Jeśli mielibyśmy zapytać obcokrajowców, jaki jest najpopularniejszy piłkarz pochodzący z Polski, wszyscy bez wątpienia wskazaliby Roberta Lewandowskiego. Na drugim miejscu znalazłby się zapewne obecny prezes PZPN-u – Zbigniew Boniek. Były gracz Juventusu Turyn czy AS Roma cieszy się ogromnym szacunkiem we Włoszech. Warto wspomnieć, że Bońka w swojej liście „FIFA 100” umieścił sam Pele. Wyobraźmy sobie teraz sytuację, że za 20 lat Leo Messi umieści w podobnym zestawieniu jakiegoś polskiego piłkarza. Najbliżej tego byłby Lewandowski, ale i tak wydaje się to trochę absurdalne. Przykład ten pokazuje, jak wielkim uznaniem cieszy się Boniek nie tyle wśród kibiców, co samych zawodników. Transfer Bońka przeciągał się w nieskończoność. Mało kto wierzył, że „Zibiemu” uda się trafić do Juventusu. Najpierw na przeszkodzie stanął Irlandczyk Liam Brady, którego działacze „Starej Damy” woleli ściągnąć do klubu. Następnie zaś wiek Bońka, który mając 24 lata, nie mógł opuścić kraju. Po niemal dwóch latach medialnych spekulacji „Bianconeri” w końcu zakontraktowali Polaka. Kosztował on 2,3 miliarda lirów. Warto wspomnieć, że Boniek był alternatywą dla samego Diego Maradony, który wybrał Barcelonę zamiast klubu z Turynu. Trudno było nie przekonać się do Polaka, skoro już na konferencji powitalnej jasno powiedział, po co przyjechał do Włoch: – Chcę wygrać Serie A, Puchar Włoch i Ligę Mistrzów. Boniek przez trzy lata gry w Turynie osiągnął wszystko: mistrzostwo Włoch, Puchar Italii, Ligę Mistrzów, Puchar Europy. Wpisał się w historię „Bianconerich”, stając się przy okazji jednym z najpopularniejszych polskich sportowców. Zdobyte doświadczenie i kontakty pozwalają mu świetnie pełnić funkcję prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Sam zaś Boniek jest ceniony w całej Europie. Warto jeszcze wspomnieć, że w 1997 roku Boniek został oznaczony Orderem Zasługi Republiki Włoskiej.











