Athletic wygrał u siebie z Realem Oviedo w rewanżowym starciu 1/16 finału Pucharu Króla. Jedyną bramkę dla Basków zdobył Ander Herrera w drugiej połowie. W dwumeczu piłkarze Bielsy pokonali przeciwnika 2:0, dzięki czemu awansowali do następnej fazy rozgrywek.
Gospodarze dzisiejszego meczu w pierwszym spotkaniu wygrali skromnie, tylko 1:0. W rewanżu nie mieli więc możliwości wystawienia rezerwowego składu. Marcelo Bielsa postawił na pierwszą jedenastkę, pozbawioną jedynie kontuzjowanego Oscara de Marcosa. Między słupkami stanął Gorka Iraizoz, a nie jak przed tygodniem Raul. W ataku pod nieobecność ciągle kontuzjowanego Llorente wystąpił oczywiście Toquero.

Pojedynek na San Mames rozpoczął się od problemów zdrowotnych Fernanda Amorebiety, który zderzył się z zawodnikiem Realu Oviedo. Od pierwszych minut kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami przejęli „Los Leones”, którzy wypracowali sobie kilka ciekawych sytuacji podbramkowych. Aktywny był Iker Muniain, ale na razie czujnie spisywała się defensywa przyjezdnych. Kompletnie bezrobotny był Gorka Iraizoz, ponieważ „Los Carbayones” ograniczali się tylko do przeszkadzania Athleticowi i nawet nie próbowali zaatakować Basków. Przez pierwszy kwadrans walka toczyła się głównie w środku pola, a wszystkie akcje ofensywne gospodarzy przeprowadzane były lewą stroną. Gdy gra przenosiła się pod bramkę gości, zazwyczaj brakowało celnego ostatniego podania. W 21. minucie Gaizka Toquero próbował zaskoczyć bramkarza rywali strzałem w długi róg, ale piłka po rykoszecie wyszła na rzut rożny.
Dwie minuty później doczekaliśmy się pierwszej ofensywnej akcji graczy z Oviedo – niecelnie głową strzelał Borja Rubiato. Chwilę później ten sam zawodnik przepychał się w „szesnastce”, lecz nie poradził sobie w pojedynku z czterema obrońcami „Lwów”. 30. minuta przyniosła płaski strzał Toquero, po czym piłkę poza boisko wybił Dani Barrio. Pięć minut później przed linią pola karnego brutalnie sfaulowany został Gaizka Toquero, za co Juanma obejrzał pierwszą w tym spotkaniu żółtą kartkę. Rzut wolny wykonywany przez Andera Herrerę nie przyniósł jednak żadnych wymiernych korzyści ekipie z Bilbao. Baskowi nie udało się także trafić do siatki Oviedo w 40. minucie, kiedy to próbował strzałem głową zaskoczyć bramkarza rywali. Pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem, który premiował do dalszej fazy podopiecznych Marcela Bielsy.
Kilkanaście sekund po gwizdku inaugurującym drugą część gry ciekawą sytuację wypracowali sobie Asturyjczycy. Po indywidualnej akcji na baskijską bramkę uderzał Jandrin, zabrakło jednak skuteczności i piłka minęła słupek. Mimo obiecującego początku starcie w Bilbao powróciło do nieco sennego rytmu z pierwszej połowy. W 55. minucie głową strzelał Jon Aurtenetxe, któremu futbolówkę podawał Markel Susaeta. Bez zastrzeżeń między słupkami spisał się Dani Barrio. Jakiś czas później Iturraspe podawał w polu karnym do Toquero, ale sędzia odgwizdał w tej sytuacji pozycję spaloną napastnika Athleticu. W następnej akcji kolejny już rzut rożny zmarnowali podopieczni Pachety. Na murawie nadal wiało nudą…











