Po zwycięskim meczu z Lechią Gdańsk Korona nadal plasuje się na pozycji lidera T-Mobile Ekstraklasy. Aleksandar Vuković po spotkaniu odniósł się jednak nie do pojedynku z gdańszczanami, lecz do sytuacji na trybunach.

Zdaniem Vukovicia, zakazy stadionowe, jakie otrzymują kibice za używanie wulgaryzmów, są całkowicie bezpodstawne. Piłkarz twierdzi, że stadion to nie teatr, a emocje, które towarzyszą zawodom sportowym, mogą być wytłumaczeniem dla osób używających niecenzuralnych słów.
– Dochodzą do nas słuchy, że nasi kibice dostają zakazy stadionowe za używanie niecenzuralnych słów. Jeżeli to jest głównym powodem kar, to ja pierwszy nie powinienem być wpuszczany na stadion. Używam tego rodzaju słów bardzo często i wcale się tego nie wstydzę, bo to są wszystko emocje. To nie jest teatr, tylko stadion. Zawsze podkreślałem, że trzeba karać za agresję, chęć wtargnięcia na płytę boiska i awantury. Jednak jeśli ktoś próbuje robić porządek na zasadzie robienia tu teatru, to jest to śmieszne i żałosne. Mam nadzieję, że to się zmieni i tym samym na naszym stadionie będzie więcej kibiców, którzy nie będą tego typu sytuacjami zniechęceni. Jest to bowiem realny powód niskiej frekwencji na naszych meczach – powiedział Vuković.











