Hiszpan nie jest zadowolony ze swojej sytuacji w drużynie „Dumy Katalonii”. Z tego powodu rozważa transfer, nawet w zimowym okienku transferowym.
Napastnik nie jest usatysfakcjonowany liczbą minut spędzonych na boisku. Na początku sezonu tłumaczył to mozolnym powrotem po poważnej kontuzji, ale ten okres już minął, a on dalej nie jest ważnym ogniwem drużyny.
Z tego względu Hiszpan jest gotowy na transfer już w zimowym okienku transferowym. Do zakończenia operacji jeszcze jednak daleka droga, bo dołączył on do Barcelony za 40 milionów euro i klub chciałby odzyskać sporą cześć pieniędzy.
Nieoficjalnie mówi się, że może on dołączyć do Liverpoolu czy Tottenhamu, ale problemem może być także jego bardzo wysoki kontakt, który gwarantuje mu zarobki w wysokości 8 milionów euro rocznie.
Klub z Katalonii nie jest podobno specjalnie zmartwiony jego ewentualnym odejściem, do składu ma bowiem wrócić po urazie Cuenka, a poza tym cały czas jest aktualne przyjście Neymara.










