Zawirowania transferowe wokół hiszpańskiego snajpera stają się coraz bardziej skomplikowane. Władze Valencii podczas dzisiejszego spotkania z agentem piłkarza stwierdziły, że David Villa nie jest na sprzedaż.
Jeszcze kilka dni temu media wymieniały kluby, które chciały pozyskać hiszpańskiego napastnika. Wśród zainteresowanych zatrudnieniem piłkarza Valencii były kluby angielskie i hiszpańskie. Wydawało się, że kwestią czasu jest podpisanie przez Villę kontraktu z nowym klubem, największe szansę w walce o snajpera „Nietoperzy” dawano drużynie Realu Madryt.

Tymczasem kwestia opuszczenia przez Hiszpana Estadio Mestalla przyjęła dzisiaj niespodziewany obrót. Jak podaje dziennik „Marca” podczas spotkania między agentem piłkarza – Jose Luisem Tamargo z prezesem Valencii – Manuelem Llorente, ten drugi miał stwierdzić, że Villa nie jest na sprzedaż.
Tamargo, który podczas spotkania miał negocjować z szefami Valencii warunki przejścia Villi do Madrytu był zaskoczony decyzjami Llorente. Po spotkaniu menadżer piłkarza powiedział hiszpańskiemu dziennikowi „Sport”, że nie spodziewał się takiego obrotu sprawy.
– Władze klubu zmieniły zdanie, teraz twierdzą, że Villa nie jest na sprzedaż i nie ma za niego żadnej ceny – podsumował spotkanie Tamargo.
Sam zainteresowany przebywa obecnie w RPA, gdzie wraz z reprezentacją Hiszpanii gra w Pucharze Konfederacji. Informacje dotyczące rozmów w Valencii dotarły do piłkarza, jednak na obecną chwilę Villa nie wydał żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie.











