Trener Barcelony wziął udział w spotkaniu z mediami przed jutrzejszym meczem z Athletikiem Bilbao na Camp Nou. Vilanova powiedział m.in., że Real zawsze jest niebezpieczny bez względu na to, jaką ma stratę do jego zespołu.
Na początku konferencji prasowej Hiszpan został zapytany o to, czy liga się zakończy, jeśli „Królewscy” stracą punkty w derbach Madrytu. Vilanova odpowiedział, że drużyna ze stolicy kraju będzie groźna, nawet jeśli powiększy się jej strata. – Real nie straci szans na tytuł, nawet gdy będzie tracił do nas 14 czy 16 punktów. Walka o zwycięstwo w La Liga potrwa na pewno jeszcze długo i z pewnością nie zakończy się po 14 ligowych kolejkach.

Następnie były asystent Pepa Guardioli powiedział, że nie ma w planach oglądania derbów Madrytu. – Po zakończeniu meczu mojej drużyny z Athletikiem będę miał konferencję prasową, a później mam w planach kolację, dlatego nie przewiduję oglądania tego pojedynku.
Później Vilanova wypowiedział się na temat meczu z Baskami, których uważa za bardzo trudnego przeciwnika. – Na początku sezonu nie przypuszczaliśmy, że będziemy mieć tak dużą przewagę nad naszym głównym rywalem, ale teraz musimy się skupić na tym, aby ta różnica nie została zmniejszona, bo przed nami bardzo wymagający przeciwnik – dodał trener.
Popularny „Tito” nie ukrywał także radości z tego, że dwóch jego piłkarzy pozostało w walce o Złotą Piłkę, ale dodał także, że nie potrafi ocenić, który z nich bardziej na nią zasłużył. – Cieszę się, że w walce o tak prestiżową nagrodę pozostało jeszcze dwóch moich zawodników. Obaj na nią zasługują. Będę szczęśliwy zarówno wtedy, kiedy otrzyma ją Leo, jak i w momencie, gdy trafi ona w ręce Iniesty.
Na zakończenie trener „Dumy Katalonii” wyraził zadowolenie z coraz lepszego stanu zdrowia Abidala. – Jego sytuacja jest inna niż naszych pozostałych kontuzjowanych zawodników. Cieszę się, że z jego zdrowiem jest coraz lepiej – zakończył Vilanova.










